Pokrewne Namiętności i inne archiwalia

▼

piątek, 30 października 2026

Aranda, Malfon & Yamasaki as MAY!


Muzykę improwizowaną artystów z Półwyspu Iberyjskiego świat wydaje już od dość dawna, choć jakoś szczególnie intensywniej od mniej więcej dekady. Dziś nagranie muzyków z tamtej części globu w nowojorskiej Relative Pitch zdaje się być codziennością. I to wspaniała wiadomość!

Pianistka Irene Aranda pod szyldem MAY skrzyknęła intrygujące trio z udziałem jednego z naszych ulubieńców, saksofonisty Dona Malfona, a także japońskiej wokalistki Ami Yamasaki. Swobodna improwizacja bazująca w dużej mierze na technikach rozszerzonych jest tu bazą, ale nie zamyka korytarzy stylistycznych tej trójki. Od eksperymentalnej post-kameralistyki, po post-jazzowe hulanki. I jeszcze ten wspaniały moment, gdy dopiero w czwartym utworze uświadamiasz sobie, że z saksofonem i głosem improwizuje tu jednak piano, a nie extended percussion – bezcenny!

  


W pierwszej części albumu improwizacje są nieco krótsze, potem rozciągają się na prawie 8-10 minut. Forma jest tu ważna, ale nie determinuje wyboru artystek i artysty. Szemrany początek jest całkiem mroczny, ale precyzyjny. Drobne interakcje, cierpliwe wyczekiwanie na ruch partnera, ale też szybko odkryty potencjał ekspresji, tudzież bezmiar rezonującej melodyki każdego z trzech ośrodków dźwięku. W trzeciej części po rozhuśtanym początku narracja wpada w urokliwą medytację. W czwartej pojawia się po raz pierwszy dźwięk fortepianowych klawiszy, dzięki czemu opowieść nabiera dodatkowego kolorytu.

Odsłona piąta jest bardzo krótka, a o jej kształcie decydują agresywne frazy inside piano i extended sax. Ostatnie trzy utwory, to najdłuższe opowieści. Ta szósta wydaje się najciekawsza. Deep piano płynie tu z samego dna, saksofon z kolei drąży szczeliny w chmurach, frazy wokalistki także wydają się być dość wysoko posadowione. Puenta utworu bazuje na post-klasycznym frazowaniu pianistki. Także w trakcie dwóch ostatnich utworów Aranda częściej znajduje się po jasnej stronie mocy swojego instrumentu. Obie improwizacja są dość ekspresyjne, chwilami intrygująco agresywne, a bazują na definitywnie post-jazzowej estetyce. W końcowej odsłonie na front wysuwa się wokalistka, która prezentuje szerokie spektrum swoich możliwości, zarówno tych ekpseyrmentalnych, jak i stricte jazzowych.

 

Irene Aranda MAY (The Relative Pitch, CD 2026) . Don Malfon – saksofon, Irene Aranda – fortepian oraz Ami Yamasaki – głos. Nagrane w styczniu 2026, miejsce nieznane. Osiem utworów, 56 minut.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz