piątek, 3 lipca 2026

El Pricto & Trilla as General Ludd proclaime Neo-Luddism!


We are not against tools. We are against the religion of tools. Dokładnie tymi słowami rozpoczyna się manifest Neo-Luddism, zawarty w piętnastu punktach i stanowiący werbalną esencję najnowszego nagrania duetu General Ludd.

Rzeczony duet El Pricto i Vasco Trilli początkowo był mariażem silnie amplifikowanego saksofonu altowego i perkusji, dziś to kooperacja tejże perkusji z syntezatorem modularnym. Świetnie pamiętamy, iż General Ludd był gościem pandemicznej edycji Spontaneous Music Festival, na którym oba wątki instrumentalne duetu zostały dotkliwie zeprezentowane dragonowej publiczności.

  


Nowe, trzecie już ujawnienie GL składa się z dziewięciu opowieści. Sześć z nich to soczyste, kilkuminutowe petardy lepione z mięsistej syntetyki i masywnej perkusji, trzy pozostałe to oniryczne, ambientowe miniatury, tworzone w dużej mierze przez post-perkusyjne akcesorium Trilli. Te ostatnie stanowią tu część trzecią, szóstą i ósmą.

Otwarcie albumu jest dość spokojne. Modular Pricto chrobocze, palce Trilli stukają na matowej glazurze werbla, a resztę strumienia narracji stanowi zastygająca lawa drobnych skwierczeń i post-akustycznych usterek. Wraz z rozwojem akcji scenicznej rośnie bogactwo fraz syntetycznych i tempo roboty stricte drummerskiej. Drugi utwór wchodzi w wyższe stadium hałasu. Syntezator krzyczy i rozdaje ciosy, a circle drums podnosi i tak już wysokie ciśnienie, kreując rodzaj upiornego tańca. Po jakże zasadnym w tej sytuacji interludium muzycy zapraszają w głąb swojej wizji artystycznej. Vasco preparuje perkusyjne akcesoria, Pricto szumi i zawistuje nadchodząca burzę. To podróż od obopólnej medytacji po soczyste plamy elektroniki i radosne podskoki perkusji.

Piąta opowieść do obrazu całości dodaje dubowe, syntetyczne echo i jeszcze większą zadziorność perkusji. Co ciekawe, na etapie puenty narracja robi się podejrzanie filigranowa. Po kolejnym interludium czeka nas dawka pozornej relaksacji – znów trochę dubowych struktur, rodzaj rozkołysania zdobionego drummingiem po talerzach. W połowie najdłuższego utworu muzycy łapią wiatr w żagle i zaczynają aspirować do miana mistrzów elektroakustycznego noise. Modular brzmi jak psychodeliczna gitara, perkusja stepuje aż miło. Po ostatniej, wysoko zawieszonej miniaturze Trilli następuje finałowe rozdanie. Prowadzone w nieco wolniejszym tempie, jakby muzycy broczyli w gęstym mule. Zgrzyty, stemple perkusji, syntetyczne okrzyki. Rodzaj post-industrialnej modlitwy o deszcz na wielkiej pustyni. Tu puenta okazuje się zaskakująca taneczna.

 

General Ludd Neo-Luddism (Discordian Records, DL 2026). El Pricto – syntezator modularny oraz Vasco Trilla – perkusja, instrumenty perkusyjne. Nagrane w The Golden Apple, Barcelona, marzec 2026. Dziewięć utworów, 45 minut.