Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colin Webster. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colin Webster. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 września 2026

We Are Spontaneous! 10th SMF 2026 is coming!


We Are Spontaneous! 10th SMF 2026 rusza już za szesnaście dni. Program imprezy wszyscy znamy, nazwiska artystów także, a wszelkie inne szczegóły będziemy na tych łamach jeszcze wielokrotnie przypominać.

Dziś, by wzbudzić nasze kubki smakowe, proponujemy zapoznać się z krótkimi notami biograficznym postaci, jakie odwiedzą Poznań w dniach 1-4 października 2026.

Zapraszamy serdecznie!

  


SAKINA ABDOU

Sakina Abdou jest francuską saksofonistką i flecistką, jedną z najważniejszych postaci współczesnej europejskiej improwizacji. Jej solowy album Goodbye Ground, wydany przez Relative Pitch Records, zdobył uznanie krytyków i został opisany jako manifest jej twórczości. Abdou łączy post ornette’owską melodykę z post coltrane’owską intensywnością, tworząc brzmienie pełne emocji, dramaturgii i ekspresji. Występowała na festiwalach FIMAV, Ottawa Jazz Festival, Jazz à Vienne oraz Météo. Jest członkinią kolektywu Muzzix oraz zespołów Pascal Niggenkemper Quartet, Bruno Angelini Trio oraz Trapeze. Jej twórczość charakteryzuje się odwagą, wielowymiarowością oraz głęboką świadomością historii improwizacji. W 2024 roku wydała album Hammer, Roll and Leaf w trio z Martą Warelis i Tomą Goubandem, a w 2026 roku przygotowuje nowy projekt w Cafe Oto.

LIZ ALLBEE

Liz Allbee jest trębaczką, kompozytorką i performerką pochodzącą z Vermont, mieszkającą w Berlinie. Jej twórczość obejmuje nową muzykę, improwizację, elektroakustykę oraz noise. Allbee tworzy kompozycje kwadrofoniczne i wielofoniczne z wykorzystaniem zmodyfikowanej trąbki, która pozwala na równoległe kanały dźwiękowe. Współpracuje z teatrami, twórcami filmowymi oraz artystami eksperymentalnymi, a jej prace były prezentowane na festiwalach w Europie i USA. Allbee jest ceniona za innowacyjne podejście do instrumentu, łączenie performanse’u z technologią oraz za radykalną ekspresję brzmieniową.

GRAHAM DUNNING

Graham Dunning jest samoukiem, improwizatorem i kompozytorem, znanym jako twórca mechanicznego techno. Jego praca eksploruje dźwięk jako fakturę, barwę i materialność, wykorzystując obiekty domowej produkcji, recyklingowane przedmioty oraz mechaniczne konstrukcje. Dunning tworzy również instalacje dźwiękowe, prace wideo i projekty wizualne, a jego Mechanical Techno Machine stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych eksperymentów na styku muzyki i sztuki. Występował w Europie, USA i Nowej Zelandii, prowadzi warsztaty z sound artu oraz wykłada w Mary Ward Centre w Londynie. Jego twórczość ukazała się w wytwórniach Entr’acte, Seagrave oraz Tombed Visions, a jego podejście do improwizacji łączy technologię, performance i radykalną kreatywność.

JOHN EDWARDS

John Edwards jest legendarnym londyńskim kontrabasistą, którego twórczość zrewolucjonizowała rolę kontrabasu w muzyce improwizowanej. Jego gra charakteryzuje się niezwykłym wachlarzem technik, kreatywnością oraz intensywnością, a krytycy opisują go jako muzyka bez precedensu w historii jazzu. Edwards współpracował z Evanem Parkerem, Roscoe Mitchellem, Derekiem Baileyem, Joe McPhee, Lol Coxhillem, Peterem Brötzmannem oraz wieloma innymi ikonami improwizacji. Jest członkiem zespołów N.E.W. oraz DECOY, a jego koncerty cechuje dramaturgia, spontaniczność i pełna swoboda ekspresji. Jego gra redefiniuje możliwości kontrabasu, zarówno w kontekście solowym, jak i zespołowym.

ADAM FRANKIEWICZ

Adam Frankiewicz jest artystą związanym z Poznaniem, współtwórcą projektu Grupa Etyka Kurpina oraz twórcą minimalistycznej elektroniki opartej na improwizowanych dźwiękach i samplach. Jego muzyka często stanowi odzwierciedlenie codziennych doświadczeń, co sam opisuje słowami: „Komponuję, słuchając nagrań, kaset, ale też tego, co mnie otacza. Chodząc po mieście, wsiadając do taksówki czy będąc w sklepie, cały czas słyszę dźwięki”. Frankiewicz jest również reżyserem teatralnym, prowadzi warsztaty dźwiękowe i pisze scenariusze słuchowisk. Jest właścicielem labelu Pionierska Records, który wydaje wyłącznie ręcznie nagrywane kasety magnetofonowe. Jego praktyka obejmuje także field recording oraz performatywne działania słuchowe, a jako współautor filmu „Conversations with Fuji” eksploruje relacje między dźwiękiem, przestrzenią i ekologią. Jego kasety funkcjonują jako unikatowe obiekty kolekcjonerskie, a sam Frankiewicz współpracował z wieloma twórcami sceny eksperymentalnej w Polsce i w Europie.

MATTHEW GRIGG

Matthew Grigg jest gitarzystą z Bristolu, działającym w obszarze muzyki free i eksperymentalnej. Jego gra opiera się na intuicji, sprzężeniach zwrotnych oraz eksploracji brzmienia, a krytycy opisują ją jako balans między kruchym pięknem a gniewną ekspresją. Grigg współpracował z Colinem Websterem, Angharad Davies, Burkhardem Beinsem, Adamem Bohmanem oraz wieloma improwizatorami europejskimi. Jego twórczość wymyka się kategoryzacji, łącząc noise, abstrakcję i mikrogesty. Jest również grafikiem i organizatorem koncertów, a jego prace wizualne zdobią albumy wielu artystów sceny improwizowanej. Występował w Cafe Oto, Vortex, Hundred Years Gallery, Arnolfini, Black Box oraz na festiwalach Supernormal, Supersonic, New Wave of Jazz i Wyrd Wild West. Jego nagrania ukazały się w Sound Holes, Raw Tonk, New Wave of Jazz, Cardboard Club, tbc editions oraz SpoonHunt. Krytycy opisują jego grę jako eksplorację granic instrumentu, często całkowicie redefiniującą pojęcie gitarowego brzmienia.

SAMUEL HALL

Samuel Hall jest australijskim perkusistą, perkusjonalistą i artystą interdyscyplinarnym mieszkającym w Berlinie. Jego twórczość łączy muzykę elektroakustyczną i akustyczną – wykorzystuje do tego techniki rozszerzone, elektronikę, obiekty oraz preparację perkusji. Hall działa intensywnie na scenie Echtzeitmusik, współpracując z artystami takimi jak Satoko Fujii, Lucio Capece, Emilio Gordoa, Liz Kosack, Tristan Honsinger oraz wieloma innymi. Jego projekty obejmują Ether Drift, Soap Tongues, Trespassing Rooms oraz Sundogs. Jako ilf tworzy eksperymentalną elektronikę opartą na field recordingu oraz technikach postprodukcyjnych. Jego twórczość charakteryzuje się głęboką paletą brzmieniową, interdyscyplinarnością oraz odwagą formalną.

CONSTANTIN HERZOG

Constantin Herzog jest muzykiem z Kolonii, grającym na kontrabasie, gitarze basowej i skrzypcach, poruszającym się między muzyką współczesną, improwizowaną, jazzem oraz muzyką dawną. Jest członkiem zespołów TON, Bassmasse, Multiple Joy(ce) Orchestra, Ensemble Garage, Ensemble Musikfabrik oraz Studio Dan. Jego twórczość charakteryzuje się wszechstronnością i umiejętnością łączenia tradycyjnych technik instrumentalnych z nowymi strategiami improwizacji. Herzog występuje na festiwalach muzyki współczesnej i improwizowanej w Europie, a jego gra jest ceniona za precyzję, kreatywność i głęboką świadomość brzmienia.

CHARLOTTE KEEFFE

Charlotte Keeffe jest brytyjską trębaczką i artystką grającą na flugelhornie, działającą w obszarze swobodnej improwizacji, free jazzu i muzyki abstrakcyjnej. Jej debiutancki album Right Here, Right Now zdobył uznanie krytyków BBC Radio 3, Jazz FM oraz BBC Radio 6. Keeffe współpracowała z Dave’em Douglasem podczas Festival of New Trumpet Music, a także z artystami Discus Music, między innymi Carlą Diratz i Julie Tippetts. Jest członkinią prestiżowego programu Take Five 2022. Jej działalność obejmuje również pracę na rzecz równości w muzyce, jako członkini Women in Jazz Media, oraz występy w London Gay Big Band. Keeffe grała na Glastonbury, Wilderness oraz w Taki Concordia Orchestra Marin Alsop podczas World Economic Forum. Jej twórczość łączy ekspresję, odwagę i społeczne zaangażowanie, a krytycy opisują ją jako dynamiczną i wyjątkową improwizatorkę.

 


STEFAN KEUNE

Stefan Keune jest wybitnym niemieckim saksofonistą, którego styl gry określany jest jako free i radical. Od początku fascynowała go muzyka improwizowana, a klasyczne techniki muzyki współczesnej stanowiły podstawę jego gry. Keune współtworzył Stefan Keune Trio oraz grał w kwartecie z Paulem Lovensem, Johnem Russellem oraz Hansem Schneiderem. Występował z Paulem Lyttonem, Martinem Blume, Achimem Krämerem oraz Damonem Smithem. Jest członkiem King Übü Orchestrü oraz XPACT. Jego twórczość charakteryzuje się intensywnością, precyzją oraz głęboką świadomością formy improwizacji.

ZBIGNIEW KOZERA

Zbigniew Kozera jest wrocławskim kontrabasistą grającym również na marokańskim guimbri. Jego twórczość zakorzeniona jest w spiritualnym jazzie, free jazzie oraz wolnej improwizacji, a w ostatnich latach coraz częściej sięga do tradycji muzyki świata, szczególnie Afryki Północnej i Środkowej. Kozera współtworzy zespoły Into the Roots, Sundogs, Rybicki Kozera, Widma oraz Dominik Strycharski Core. Jego albumy ukazują się w renomowanych, polskich i zagranicznych wytwórniach, takich jak Not Two, Clean Feed, Phonogram Unit oraz Rouge Art. Współpracował z Joëlle Léandre, Nicole Mitchell, Zlatko Kaučičem oraz Tomeką Reid. Jego grę cechuje głęboka pulsacja, organiczna ekspresja oraz umiejętność łączenia tradycji afrykańskich z europejską improwizacją.

JOKE LANZ

Joke Lanz jest turntablistą pochodzącym z Bazylei i mieszkającym w Berlinie, jest pionierem niezależnej sceny elektronicznej oraz artystą crossoverowym. Jego twórczość obejmuje improwizację, muzykę eksperymentalną, noise, performance oraz muzykę konkretną. Lanz jest twórcą projektu Sudden Infant, który po dwudziestu pięciu latach działalności solowej przekształcił się w trio. Współpracował z Christianem Marclayem, Peterem Kowaldem, Lasse Marhaugiem, Mette Rasmussen, Audrey Chen oraz wieloma innymi artystami. Jego praca obejmuje również instalacje, działania performatywne, muzykę teatralną oraz filmową. Lanz jest jednym z najważniejszych turntablistów współczesnej sceny improwizowanej, a jego twórczość odznacza się intensywnością, radykalnością i nieustannym eksperymentem.

DOMINIC LASH

Dominic Lash jest angielskim kontrabasistą i teoretykiem filmu, którego Free Jazz Collective określił jako „exceptional creative musician”. Koncentruje się na muzyce improwizowanej i eksperymentalnej. Występuje w trio Keune Lash Noble oraz w duetach i triach z Angharad Davies, Johnem Butcherem, Emilem Karlsenem, Alexem Wardem i Markiem Sandersem. Lash współpracował z Tonym Conradem, Steve’em Reidem oraz Johnem Russellem, a kompozytorzy Jürg Frey i Éliane Radigue napisali dla niego solowe utwory na kontrabas. Grał w Apartment House, Modern Nature oraz Bozzini Quartet. Jest autorem książek o teorii filmu i prowadzi label Spoonhunt oraz cykl koncertowy Soundhunt. Jego gra łączy precyzję, głęboką świadomość formy oraz otwartość na eksperyment, co czyni go jednym z najważniejszych kontrabasistów współczesnej improwizacji.

STALE LIAVIK SOLBERG

Stale Liavik Solberg jest norweskim improwizatorem, mistrzem kreatywnej perkusji oraz animatorem sceny improwizowanej. Jest współorganizatorem festiwalu Blow Out w Oslo oraz aktywnym uczestnikiem londyńskiej sceny improwizacji, gdzie regularnie występuje z Johnem Butcherem. Solberg gra na własnym zestawie perkusyjnym, który przewozi w niewielkiej walizce, co stało się jego znakiem rozpoznawczym. Jego twórczość charakteryzuje się intensywnością, kreatywnością oraz głęboką świadomością brzmienia.

ANDREW LISLE

Andrew Lisle jest brytyjskim perkusistą młodego pokolenia, jego szybka, teksturalna i złożona rytmicznie gra uczyniła go jednym z najbardziej rozpoznawalnych muzyków improwizujących w Europie. Współpracował z czołowymi postaciami sceny, między innymi z Kitem Downesem, Johnem Edwardsem, Alexem Wardem, Charlotte Keeffe, Ab Baarsem, Rodrigo Amado, Johnem Dikemanem, Colinem Websterem oraz Dirkiem Serriesem. Jego aktywne projekty obejmują Exhaust, Multi Directional, Kodian Trio oraz SNAP. Lisle występuje w najważniejszych europejskich miejscach związanych z improwizacją, takich jak Cafe Oto, Vortex, KM28, Bimhuis czy Galeria Zé Dos Bois, a także na festiwalach Jazzfest Berlin, Freejazzfestival Saarbrücken oraz Jazz Jantar. W jego grze łączą się energia, abstrakcja i niezwykła precyzja, dzięki czemu jest jednym z najbardziej poszukiwanych perkusistów współczesnej improwizacji.

MACIEJ MACIĄGOWSKI

Maciej Maciągowski jest artystą dźwiękowym i producentem związanym z poznańską sceną muzyki eksperymentalnej. Jego twórczość obejmuje współczesną elektronikę, syntezatory modularne oraz improwizację. Wydał solowe materiały w Baba Vanga, Pointless Geometry oraz Glamour, a jego album Urban Balafon zdobył uznanie krytyków sceny eksperymentalnej. Maciągowski występuje w zespołach Bachorze oraz Strętwa, a jego twórczość łączy abstrakcję, rytm, brzmienia inspirowane muzyką świata oraz nowoczesne strategie produkcji dźwięku. Jego praca charakteryzuje się kreatywnością, odwagą i nieustannym poszukiwaniem nowych form brzmieniowych.

ANTONI MICHNIK

Antoni Michnik jest polskim muzykologiem, performerem, improwizatorem i kuratorem, jednym z najbardziej wszechstronnych twórców działających na styku sztuki dźwięku, performance’u i teorii muzyki. Jako badacz zajmuje się historią awangardy, sztuką dźwięku, muzyką eksperymentalną oraz praktykami intermedialnymi. Współtworzył liczne projekty performatywne, instalacje oraz działania site specific, w których łączy refleksję teoretyczną z praktyką artystyczną. Michnik jest autorem tekstów krytycznych, esejów oraz analiz dotyczących współczesnej muzyki i sztuki, publikowanych w czasopismach naukowych i artystycznych. Jako performer działa w obszarze improwizacji, pracy z obiektami, głosem oraz mediami elektronicznymi. W swojej twórczości odznacza się intelektualną odwagą, interdyscyplinarnością oraz umiejętnością łączenia teorii z praktyką w sposób unikatowy na polskiej scenie eksperymentalnej.

 


MATTHIAS MUCHE

Matthias Muche jest puzonistą i artystą medialnym z Kolonii, tworzącym projekty łączące taniec, multimedia i improwizację. Jego formacja Bonecrasher, złożona z ośmiu puzonistów i dwóch perkusjonalistów, jest jednym z najbardziej spektakularnych projektów puzonowych w Europie. Muche współpracuje z zespołami jazzowymi, współczesnymi oraz wielokulturowymi, a jego twórczość charakteryzuje się różnorodnością, elastycznością oraz eksperymentowaniem. W swoich projektach bada relacje między procesami kompozycyjnymi, słuchowymi i wizualnymi, tworząc wielowarstwowe struktury dźwiękowe i performatywne. Jego praca jest ceniona za odwagę, innowacyjność oraz umiejętność łączenia tradycji puzonowej z nowoczesnymi strategiami improwizacji.

 


MATTHIAS MÜLLER

Matthias Müller jest niemieckim puzonistą, od dwóch dekad aktywnym na scenie Berlina. Współpracował z Johnem Butcherem, Natem Wooley’em, Eve Risser, Olafem Ruppem oraz wieloma improwizatorami. Jest członkiem Splitter Orchester i autorem ponad pięćdziesięciu albumów, w tym kilku wydanych we własnej wytwórni MaMüMusic. Jego techniki rozszerzone stanowią punkt odniesienia dla współczesnej improwizacji puzonowej, a jego twórczość wyróżnia się intensywnością, kreatywnością oraz głęboką świadomością brzmienia. Müller jest znany z niekonwencjonalnych i samodzielnie opracowanych technik, które poszerzają granice instrumentu, a jego gra często balansuje między ekstremalną ekspresją a subtelną mikrosonorystyką.

ETIENNE NILLESEN

Etienne Nillesen jest eksperymentalnym perkusistą i perkusjonalistą pochodzącym z Holandii, rezydującym w Kolonii. Jego eksploracja werbla redefiniuje tożsamość instrumentu, który przestaje być jedynie generatorem rytmu i staje się pełnoprawnym źródłem harmonii, melodyki oraz wielowymiarowych faktur. Nillesen tworzy muzykę skoncentrowaną na dźwięku, ciszy i przestrzeni, a jego twórczość wymyka się kategoryzacji, łącząc elementy improwizacji, muzyki współczesnej oraz performance’u. Występuje w TON oraz wielu projektach międzynarodowych, a jego koncerty często przybierają formę badań nad brzmieniem, w których werbel staje się instrumentem solowym o nieograniczonych możliwościach. Jego praca jest ceniona za radykalną reinterpretację roli perkusji oraz za głęboką świadomość akustyczną.

STEVE NOBLE

Steve Noble jest angielskim perkusistą, jednym z pionierów europejskiej sceny free jazzu. Jego gra charakteryzuje się ultradynamiczną precyzją, szczegółowością oraz nieustającą kreatywnością. Noble współpracował z Derekiem Baileyem, Matthewem Shippem, Ishmaelem Wadadą Leo Smithem, Evanem Parkerem, Thurstonem Moore’em oraz wieloma innymi artystami. Wystąpił w serialu Dereka Baileya „Improvisation in Music” dla Channel 4. Jest członkiem zespołów N.E.W. oraz DECOY. Jego twórczość redefiniuje rolę perkusji w improwizacji, łącząc energię, subtelność oraz pełną swobodę ekspresji.

PETER ORINS

Peter Orins jest perkusistą, kompozytorem i improwizatorem z Lille, poruszającym się między jazzem, psychodelią, muzyką współczesną oraz swobodną improwizacją. Jest członkiem TOC oraz współtwórcą wytwórni Circum Disc, której katalog obejmuje szerokie spektrum muzyki eksperymentalnej. Orins współpracował z wieloma artystami europejskiej sceny improwizowanej, a dla jego gry charakterystyczne są dramaturgia, precyzja oraz pomysłowość. Występuje w projektach łączących muzykę akustyczną i elektroakustyczną, a jego twórczość często eksploruje granice rytmu, barwy i struktury.

KAMIL PIOTROWICZ

Kamil Piotrowicz jest polskim pianistą, kompozytorem i producentem muzycznym, jednym z najbardziej twórczych muzyków młodego pokolenia. Zadebiutował albumem Birth w 2015 roku, a jego gra łączy jazz, muzykę współczesną, elektronikę oraz improwizację. Piotrowicz jest liderem zespołów Sextet, LAWAAI oraz HAŁVVA, współtworzy Idealistic Festival oraz wydawnictwo Howard Records. Jego projekty często przekraczają granice gatunkowe, a solowa twórczość pod pseudonimem wræżlivøść eksploruje elektronikę i eksperymentalne formy dźwiękowe. Piotrowicz współpracował z wieloma artystami europejskiej sceny improwizowanej, a jego muzyka odznacza się kreatywnością, intensywnością i odwagą formalną.

JACEK PROŚCIŃSKI

Jacek Prościński jest polskim perkusistą, improwizatorem oraz twórcą muzyki elektronicznej i eksperymentalnej. Gra w zespołach Hinode Tapes, HAŁVVA, Llovage oraz Lasy, a solo występuje jako wh0wh0. Jego twórczość balansuje między jazzem, elektroniką i yassem, celebrując niedoskonałości i zniekształcenia brzmienia. Prościński współpracował z Samem Hillmerem, Mikołajem Trzaską, Hirokim Chibą, Marią Peszek, RyszardemTymańskim oraz wieloma twórcami sceny eksperymentalnej. W duecie Holotrigger tworzy audiowizualne projekty z Ksawerym Kirklewskim. Ma na koncie ponad trzydzieści albumów, a jego solowy projekt wh0wh0 rozwija indywidualny język gry na perkusji, w którym instrument staje się narzędziem narracji, abstrakcji i ekspresji.

TIMOTHÉE QUOST

Timothée Quost jest francuskim improwizatorem, kompozytorem i trębaczem, działającym na pograniczu współczesnej muzyki kreatywnej, free jazzu, muzyki eksperymentalnej oraz sound artu. Początkowo kształcił się w muzyce klasycznej, później w jazzie, jednak szybko skierował się ku swobodnej improwizacji, rozwijając własne podejście do trąbki oparte na bliskiej amplifikacji i rozszerzonych technikach. Jego pierwszy solowy album Before Zero Crossing ukazał się w duńskiej wytwórni Gotta Let It Out, a album Flaten the Curve dokumentuje jego fascynację dźwiękami otoczenia, field recordingiem i pracą w ruchu podczas licznych tras koncertowych. Quost koncertuje w całej Europie, prowadzi zespół LIKEN oraz od dekady angażuje się w działania na rzecz upowszechniania muzyki kreatywnej w regionach wiejskich Francji. Jest organizatorem wieczorów VIF oraz festiwalu Les Bruits de la Tête na płaskowyżu Cézallier, łączącego muzykę improwizowaną z klasyką, chanson i muzyką świata.

CATH ROBERTS

Cath Roberts pochodzi z Wielkiej Brytanii. Gra na saksofonie, improwizuje, komponuje i działa artystycznie, łącząc akustyczną i elektroniczną muzykę improwizowaną, kompozycje eksperymentalne oraz praktyki wydawnicze DIY. Prowadzi zespół Sloth Racket, który wydał pięć albumów i koncertuje od 2015 roku, balansujący między riffem a abstrakcją. Roberts ma na koncie współpracę z wieloma artystami międzynarodowymi, między innymi Chrisem Corsano, Mandhirą De Saram oraz Australian Art Orchestra. Tworzy projekty elektroniczne z Kate Carr, Grahamem Dunningiem i Tullisem Rennie, a solowe improwizacje na elektronikę ukazały się w Fractal Meat Cuts. Współtworzy cykl BRÅK oraz prowadzi wydawnictwo Ink Paper Sound. Dorobek obejmuje także instalacje graficzne i działania cross artform, w tym monumentalną wiszącą partyturę And then the next thing you know. Roberts uchodzi za jedną z kluczowych postaci współczesnej improwizacji w Wielkiej Brytanii.

MATEUSZ RYBICKI

Mateusz Rybicki jest klarnecistą i saksofonistą, improwizatorem i kompozytorem związanym ze sceną muzyki improwizowanej oraz poszukującego jazzu. Jego styl gry jest charakterystyczny – organiczny i unikalny, łączący tradycję jazzu z muzyką etniczną i klasyczną. Rybicki współpracował z Peterem Brötzmannem, Joëlle Léandre, Mikołajem Trzaską, Tomeką Reid oraz wieloma twórcami europejskiej sceny improwizowanej. Jest liderem zespołu Ascetic oraz autorem muzyki inspirowanej Apokalipsą św. Jana. Jego twórczość charakteryzuje się głęboką kreatywnością, melodycznością oraz intensywnością ekspresji.

SOFIA SALVO

Sofia Salvo jest argentyńską saksofonistką barytonową i improwizatorką, działającą na scenie berlińskiej i londyńskiej. Jej twórczość obejmuje free jazz, noise oraz muzykę eksperymentalną. Jej solowy album Rotarota, wydany przez Relative Pitch Records, zdobył uznanie krytyków za intensywność, oryginalność oraz ekspresję. Salvo współtworzy projekty YEXXEN, ESETv3 oraz Seriously wow, a także kuratoruje cykle Revuelta Series oraz Future Bash Series. Występuje w zespołach Kuhn Fu, Fallen Crooner oraz Dafnie Extended. W jej twórczości przebija się przede wszystkim energia, odwaga oraz radykalne podejście do brzmienia saksofonu barytonowego.

MICHAŁ SEMBER

Michał Sember jest improwizującym gitarzystą z Wrocławia, korzystającym z gitary elektrycznej, przedmiotów oraz głosu. Przez lata wypracował całkiem charakterystyczny język muzyczny oparty na technikach autorskich i podpatrzonych. Współpracował z Pauliną Owczarek, Agustí Fernándezem, Michałem Bielem, Adamem Websterem, Mateuszem Rybickim oraz twórcami kolektywu Dźwięk Bud. Jest członkiem redakcji muzycznej Radia LUZ, gdzie prowadzi audycję Tembr poświęconą muzyce eksperymentalnej. Jako Siemper bierze udział w bitwach freestyle’owych, a jako repmeis tworzy komputerowe kompozycje oraz DJ sety. Jego twórczość nacechowana jest eksperymentowaniem, odwagą oraz nieustannym poszukiwaniem nowych form ekspresji, często balansujących na granicy performance’u, improwizacji i działań konceptualnych.

 


COLIN WEBSTER

Colin Webster jest brytyjskim saksofonistą związanym z europejską sceną improwizacji i free jazzu, znanym z intensywnej, ekspresyjnej gry oraz ekstremalnych technik rozszerzonych, w tym circular breathing. Współpracuje z czołowymi improwizatorami, tworząc duety, tria i składy dużego formatu. Jego Large Ensemble, powstałe w 2022 roku, występuje regularnie w Cafe Oto i skupia najważniejszych muzyków młodego pokolenia. Zespół wydał albumy First Meeting oraz Second Edition, a kolejny, Lucky Charm, ukaże się w 2026 roku. Webster jest znany z pracy z ekstremalnymi paletami brzmieniowymi, od minimalizmu po noise, a jego twórczość bywa porównywana do Petera Brötzmanna oraz Phurpy. Jego koncerty charakteryzują się organiczną dramaturgią, intensywnością i pełną swobodą improwizacji.

FIELDS OF SUPERORGANISMS

Fields of Superorganisms to interdyscyplinarny projekt artystyczny badający dialog człowieka z naturą poprzez dźwięk, performance i praktyki uważnego słuchania. Artyści przenoszą rozmowę z superorganizmami z poziomu metafory na poziom działania, traktując słuchanie, reagowanie i odpowiadanie dźwiękiem jako realną formę wymiany. Fields of Superorganisms jest gestem filozoficznym inspirowanym koncepcjami Stanisława Lema, Ursuli K. Le Guin oraz twórcami i czołowymi przedstawicielami ekologii dźwięku, takimi jak Hildegard Westerkamp czy R. Murray Schafer. Twórcy projektu, Adam Frankiewicz i Zofia Tomczyk, od lat archiwizują świat audialny, gromadząc setki nagrań z różnych zakątków świata. Stanowią one materiał do wsłuchiwania się w siebie i otoczenie oraz punkt wyjścia do artystycznych poszukiwań. W 2025 roku wydali zbiór nagrań Fields Archive 2014–2022.



 

piątek, 7 sierpnia 2026

We Are Spontaneous! 10. Spontaneous Music Festival


(informacja prasowa)


„Spontaniczność stanowi wyzwanie, ponieważ życie zdaje się dyktować, że nie należy być spontanicznym… szczerze mówiąc” – powiedział John Stevens, współzałożyciel i główny twórca Spontaneous Music Ensemble.

Tymi słowami zapraszaliśmy w 2021 roku na piątą edycję Spontaneous Music Festival, której nazwa własna stanowiła rodzaj pytania retorycznego „Are You Spontaneous?”.

Dziś, otwierając dziesiątą edycję, mając w pamięci dorobek poprzednich lat, widząc każdego roku radość w oczach publiczności i pamiętając o satysfakcji artystów, którzy współtworzyli i współtworzą to wydarzenie, możemy z pełnym przekonaniem odpowiedzieć twierdząco na pytanie zadane pięć lat temu. Tak, jesteśmy spontaniczni. Jak zawsze wszyscy razem, muzycy, publiczność i organizatorzy. W pełni odpowiedzialni za własne słowa i czyny zapraszamy na „We Are Spontaneous! 10. SMF 2026”.

 


Jubileuszowa edycja Festiwalu kładzie szczególny nacisk na free jazzowe korzenie i muzyczną ekspresję, które stały u podstaw zawiązania tej inicjatywy pod koniec roku 2017. Tym samym oddaje cześć protoplastom gatunku, a nade wszystko tym, którzy ten pryncypialny wątek współczesnej muzyki awangardowej nieustannie kultywują i dbają o jego aktualny wizerunek oraz kondycję artystyczną.

Idąc tropem myśli, jakie cementowały pomysł na tegoroczną edycję SMF, w pierwszej kolejności zaprosiliśmy do uczestnictwa w wydarzeniu brytyjskiego saksofonistę Colina Webstera wraz z jego flagowym projektem artystycznym Large Ensemble, który łączy pokolenia londyńskiej i międzynarodowej sceny free jazzowej w osobach Cath Roberts i Sofii Salvo na saksofonach, trębaczki Charlotte Keeffe, Grahama Dunninga na elektronice, gitarzysty Matthew Grigga, kontrabasisty Johna Edwardsa oraz perkusisty Andrew Lisle’a. Sam Colin Webster będzie gościem festiwalu po raz trzeci i zagra dla nas aż czterokrotnie, każdego dnia tegorocznej edycji, zawsze w innym układzie personalnym, od solowego performance’u na amplifikowany saksofon, przez dwie formacje ad hoc, po finałowy występ Large Ensemble. Dodatkowo poprowadzi warsztat dla adeptów sztuki improwizacji. Nagrania Webstera z jego poprzednich bytności w Poznaniu dostępne są na trzech albumach serii Spontaneous Live Series, która od pierwszej edycji unieśmiertelnia muzykę wykonywaną na deskach Dragona.

Na festiwalowej scenie zaprezentują się też inne renomowane postacie europejskiej sceny free jazzowej – niemiecki saksofonista Stefan Keune oraz jego brytyjscy partnerzy, kontrabasista Dominic Lash i perkusista Steve Noble. Dla każdego z nich będzie to debiutancki show na naszej imprezie. Dodajmy, że Lash otworzy także festiwal setem solowym, dedykowanym zmarłej w tym roku francuskiej kompozytorce Éliane Radigue, a Keune wystąpi w międzynarodowym kwartecie w ramach jednej z formacji ad hoc.

Szeroko rozumiany idiom post jazzowej improwizacji zaprezentuje kolejne międzynarodowe trio: norweski perkusista Stale Liavika Solberg, amerykańska trębaczka Liz Allbee oraz brytyjski kontrabasista John Edwards. Norweski drummer będzie z nami na Festiwalu po raz drugi, poprowadzi też warsztat poświęcony rytmowi w improwizacji. Dla Johna i Liz będzie to debiut na festiwalu, choć nie na deskach samego Dragona.

Poszukującą scenę muzyki współczesnej, która sięga także po schematy kompozytorskie, reprezentować będzie trio TON. Tworzą je pochodzący z Niemiec puzonista Matthias Muche, kontrabasista Constantin Herzog oraz przybywający z Holandii perkusista Etienne Nillesen. Każdy z nich będzie na Festiwalu po raz pierwszy. Nillesen zagra też dla nas set solowy, a Muche będzie uczestnikiem jednego ze składów ad hoc.

Kwartet Trapeze, który tworzą niemiecki puzonista Matthias Müller, francuska saksofonistka Sakina Abdou, perkusista Peter Orins oraz szwajcarski turntablista Joke Lanz, wpisze się w nurt europejskiej sceny eksperymentalnej, łączącej brzmienia akustyczne i elektroakustyczne. Dla Müllera będzie to czwarta wizyta na Spontaneous Music Festival. Warto wiedzieć, że każdy z setów, które do tej pory wykonywał u nas, jest udokumentowany na oficjalnych wydawnictwach, na kasecie wydanej w Stanach Zjednoczonych oraz na pięciu albumach Spontaneous Live Series. Dodajmy, że Peter Orins wystąpi dodatkowo w jednym z kwartetów ad hoc.

Grono artystów zagranicznych uzupełni jak zawsze reprezentacja polskich wykonawców. W pierwszej kolejności zaprezentuje się free jazzowe trio Sundogs w osobach muzyków z Wrocławia, saksofonisty Mateusza Rybickiego i kontrabasisty Zbigniewa Kozery, oraz pracującego w Berlinie perkusjonalisty Samuela Halla. Sundogs wystąpią na scenie festiwalowej w kwartecie z gościem specjalnym, Colinem Websterem. Świetnie pamiętamy, że Rybicki współtworzył w roku 2022 festiwalowy Desarbres Ensemble, który wykonał minimalistyczną kompozycję Ferrana Fagesa, dostępną w digitalnej edycji Spontaneous Live Series.

Duet HAŁVVA tworzą artyści rodowodowo związani z Trójmiastem, pianista Kamil Piotrowicz oraz perkusista Jacek Prościński. Z tą multigatunkową, nieoczywistą stylistycznie formacją wystąpi gość specjalny, francuski trębacz Timothée Quost, którego doskonale pamiętamy z szóstej edycji festiwalu. Ich wspólny album „}}}}” został wydany w 2023 roku w angielskim labelu Waxing Crescent Records. Nadmieńmy, że Kamil Piotrowicz będzie współtworzył także jeden z kwartetów ad hoc.

Zestaw polskich uczestników Festiwalu uzupełni trójka muzyków: wrocławski eksperymentujący gitarzysta Michał Sember, którego pamiętamy z udziału w słynnym kwintecie gitarowym na Festiwalu w roku 2020, oraz artyści związani ze sceną poznańską – Maciej Maciągowski, syntezator modularny, i Adam Frankiewicz, taśmy i nagrania terenowe. Wszyscy oni będą ważnymi elementami składów ad hoc.

Prócz tego zapraszamy na wydarzenia towarzyszące. W ramach festiwalu odbędą się dwie projekcje filmu w Kinie Muza soundartowego „Conversations with Fuji”, którego współautorami są Adam Frankiewicz i Zofia Tomczyk, tworzący kolektyw Fields of Superorganisms. Wysłuchamy również performatywnego wykładu o improwizacji, który wygłosi Antoni Michnik. Dodatkowo zaplanowaliśmy dwa warsztaty dla osób chcących poszerzyć swoje kompetencje w zakresie muzycznej improwizacji, prowadzone przez zaproszonych gości: Colina Webstera oraz Ståle Liavika Solberga.


Poznań, SARP / Dragon Social Club / Kino Muza, 01–04.10.2026 


Koncerty:

01.10. SARP Social Club „Spontaneous Music Open Day” – wstęp wolny

19.00 Dominic Lash solo (kontrabas)

20.00 Sundogs: Mateusz Rybicki (saksofon), Zbigniew Kozera (kontrabas), Samuel Hall (perkusja) + Colin Webster (saksofon)

21:00 Stefan Keune (saksofon), Dominic Lash (kontrabas), Steve Noble (perkusja)

02.10. Dragon Social Club

19.00 Colin Webster solo (saksofon amplifikowany)

20:00 Ad hoc: Stefan Keune (saksofon), Michał Sember (gitara), Adam Frankiewicz (elektronika, taśmy), Peter Orins (perkusja)

21:00 HAŁVVA: Kamil Piotrowicz (instrumenty klawiszowe), Jacek Prościński (perkusja) + Timothée Quost (trąbka, elektronika)

22:00 Trapeze: Matthias Müller (puzon), Sakina Abdou (saksofon), Peter Orins (perkusja), Joke Lanz (gramofony)

03.10. Dragon Social Club

19:00 Etienne Nillesen solo (perkusja)

20:00 Ad hoc: Colin Webster (saksofon), Maciej Maciągowski (syntezator modularny), Kamil Piotrowicz (fortepian), Matthias Muche (puzon)

21:00 John Edwards (kontrabas), Liz Allbee (trąbka), Stale Liavik Solberg (perkusja)

22:00 Matthias Muche (puzon), Constantin Herzog (kontrabas), Etienne Nillesen (perkusja)

04.10. Dragon Social Club

19:00 Ad hoc: Stale Liavik Solberg (perkusja), Graham Dunning (elektronika), Michał Sember (gitara)

20:00 Ad hoc: Cath Roberts (saksofon), Adam Frankiewicz (elektronika, taśmy), Charlotte Keeffe (trąbka)

21:00 Ad hoc: Andrew Lisle (perkusja), Matthew Grigg (gitara), Maciej Maciągowski (syntezator modularny)

22:00 Colin Webster’ Large Ensemble: Colin Webster (saksofon), Sofia Salvo (saksofon), Cath Roberts (saksofon), Charlotte Keeffe (trąbka), Graham Dunning (elektronika), Matthew Grigg (gitara), John Edwards (kontrabas), Andrew Lisle (perkusja)

 

Wydarzenia dodatkowe:

Pokazy filmowe Rozmowy z Fujisan (PL) / Conversations with Fujisan (EN), Kino Muza – (Wkrótce więcej informacji o biletach!)

Premiera: 01.10.2026, godz. 17.00–18:30 (pokaz filmu plus Q&A), sala 3.

Drugi pokaz: 03.10.2026, godz. 17:00–18:30 (pokaz filmu plus Q&A), sala 3.

Rozmowy z Fujisan to film dokumentalny o słuchaniu świata poprzez nagrania terenowe. Dotyka krytyki konsumpcjonizmu krajobrazu oraz znaczenia drobnych gestów w dobie katastrofy klimatycznej. A. i Z. wyruszają na miesięczną rezydencję artystyczną do miasta Fujiyoshida w Japonii. Jako punkt wyjścia stawiają pytanie o to, jak możemy komunikować się z superorganizmami. Przyglądają się temu, co poetyckie i filozoficzne w kontakcie z nimi. Zabierają ze sobą archiwum nagrań by przedstawić je górze. Wyczekują i słuchają, trwając w skupieniu, aż nadejdzie odpowiedź. 

Warsztaty, Dragon Social Club – wstęp wolny (Wkrótce więcej informacji o zapisach!)

03.10.2026, godz. 11.00-12:00

Stale Liavik Solberg – warsztat poświęcony rytmowi w improwizacji. Zajęcia będą koncentrowały się na różnych sposobach odnoszenia się do muzyki i do siebie nawzajem w sytuacjach swobodnej improwizacji. Będziemy rozmawiać i wykonywać ćwiczenia, w których centralnymi elementami są słuchanie, przestrzeń (zarówno dawanie, jak i branie), forma oraz dynamika. W części praktycznej będziemy także tworzyć utwory z wykorzystaniem różnych technik, które pozwolą uczestnikom poznać strategie pracy z rytmem w kolektywnej improwizacji.

04.10.2026, godz. 11.00-12:30

Colin Webster – warsztat z technik improwizacji i pracy zespołowej, skoncentrowany na praktycznych narzędziach improwizacji, rozumianej jako proces twórczy oparty na dialogu, słuchaniu i reakcji na partnerów. Uczestnicy będą pracować nad budowaniem narracji muzycznej, świadomym wykorzystaniem własnego instrumentu, reagowaniem na zmiany struktury dźwiękowej oraz funkcjonowaniem w elastycznych zespołach improwizujących.

Wykład:

04.10. Dragon Social Club, godz. 14:00-15:30 – wstęp wolny

Antoni Michnik – „czas, miejsce, (interakcje) – półimprowizowany wykład o improwizacji”. Wystąpienie o charakterze performatywnym, wychodzące od tradycji Cage’owskiej, oparte o partyturę tekstową i zawierające kilka improwizowanych, niezdeterminowanych lub wariacyjnych sekcji.

 

Bilety:

Karnet na 3 dni: 200 zł normalny / 180 zł ulgowy*

Bilet na pierwszy dzień: 90 zł normalny / 70 zł ulgowy*

Bilet na drugi dzień: 90 zł normalny / 70 zł ulgowy*

Bilet na trzeci dzień: 90 zł normalny / 70 zł ulgowy*

* Po okazaniu ważnej legitymacji studenckiej, legitymacji uczniowskiej lub dowodu osobistego w przypadku 60+.

Bilety na koncerty do kupienia online >> więcej informacji wkrótce!

Bilety na seans filmowy w Kino Muza do kupienia online >> więcej informacji wkrótce!

 

Organizatorami Festiwalu są:

Fundacja Mały Dom Kultury, Trybuna Muzyki Spontanicznej, Dragon Social Club

Patronat medialny:

ImproSpot, Anxious Musick Magazine, Radio Afera, Radio Jazzkultura oraz Independent.pl

Partnerzy Festiwalu:

Estrada Poznańska, Moon Hostels & Apartments

 

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Muzyka”, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca.

Dofinansowano ze środków budżetowych Miasta Poznania. #poznanwspiera



 

wtorek, 30 czerwca 2026

Webster, Pándi & Cargill in Chewed Up And Spat Out!


Wnikliwi poszukiwacze medialnych plotek wiedzą być może, iż brytyjski saksofonista Colin Webster będzie główną postacią, zbliżającej się milowymi krokami, dziesiątej edycji pewnego spontanicznego festiwalu w zachodniej części naszego pięknego kraju.

Z kolei jego dobry kolega z Londynu Matt Cargill, najczęściej obsługujący wybuchową elektronikę, będzie wraz ze swoją flagową orkiestrą Sly & The Family Drone gościem letniego cyklu koncertowego w tymże samym dużym mieście, na jednym z głównych jego placów.

Nie tylko z uwagi na te wydarzenia sięgamy dziś po kasetę, na której wspomniani artyści, podparci żelazną ręką węgierskiego perkusisty Balázsa Pándiego, dziergają dla nas wielobarwne płótno soczystego hałasu opartego ma brzmieniu saksofonu barytowego, ciężkiej syntetyki i masywnego drummingu. Będzie głośno, ale to chyba oczywiste.

  


Pierwsze dwa utwory trwają mniej więcej po pięć minut i stanowią rodzaj wprowadzania do gry. Saksofon i elektronika zgrzytają zębami, perkusja szuka rytmu, toczy pętle, ale donikąd się nie spieszy. Całość nasączona jest szorstką, tajemniczą melodyką. Muzycy spoglądają w kierunku ściany dźwięku, ale nie decydują się na kolejny krok. W drugim z utworów solą akcji wydaje się masywny, syntetyczny dron basu, wokół którego panoszy się spazmatyczny baryton i perkusja, która w zasadzie stąpa w miejscu, akcentując kolejne meta septymy uderzeniami po talentach.

Otwarcie trzeciej części, która trwa nieco dłużej niż poprzednie, jest hałaśliwe, kompulsywne, ale przypomina dreptanie w mulistym bagnie. Elektronika brzmi niczym sprzęgająca się gitara, spleciona z barytonowymi podmuchami gorącego powietrza. Z czasem flow robi się istotnie gęsty i tłusty, niczym sfermentowana grochówka. Drobnym wytchnieniem zdaje się być czwarta opowieść. Medytujące drony post-noise pozwalają na chwile oddechu po obu stronach nieistniejącej sceny. Baryton prycha obleczony plastrem przesterowanej syntetyki, perkusja toczy się wartkim strumieniem, ale intrygująco filigranowym. Całość po pewnym czasie zastyga w lawie dogorywającego space-rocka.

Ostatnia część trwa dwanaście minut i pięknie reasumuje potencjał tego nagrania. Początkowo przypomina demoniczną post-balladę, która po perkusyjnym intro i kilku głębokich, dętych wydechach czeka na aktywację elektroniki. Gdy ów fakt w końcu ma miejsce, saksofon wrzuca szósty bieg, perkusja zarysowuje szlak rytmu, a opowieść nabiera definitywnie noise’owej soczystości. W drugiej fazie nieznacznie tłumi się, przechodząc w stan nerwowego rozdygotania. Brzmi post-industrialne, ale w dawno nieczynnej fabryce. Jeszcze tylko kilka akcji w podgrupach i nerwowych spazmów dęciaka, by całość osiągnęła stan śmiertelnego końca.

 

Colin Webster/ Balázs Pándi/ Matt Cargill Chewed Up And Spat Out (Raw Tonk Records, Kaseta 2026). Colin Webster – saksofon tenorowy, barytonowy, Balázs Pándi – perkusja oraz Matt Cargill – elektronika. Nagrane w Hackney Road Studios, Londyn, czerwiec 2019. Pięć utworów, 38 minut.



piątek, 19 grudnia 2025

Company lives! Improvised London strikes again!


Wasz dzielny trybunowy reporter dotarł w połowie grudnia do Londynu, albowiem tam właśnie (w Cafe Oto, bo gdzieżby indziej!) miała miejsce dwudniowa celebracja dwudziestej rocznicy śmierci jednego z ojców założycieli swobodnej improwizacji, brytyjskiego gitarzysty Dereka Baileya. Dodajmy, iż dzień wcześniej odbyła się także projekcja filmu o muzyku, a dzień później koncert dodatkowy. Dwa dni wcześniej nasze reporterskie macki zaliczyły także kolejną edycję duetowego impro-meetingu BRÅK, jaki odbywa się w uroczym barze piwnym waterintobeer w południowym Londynie.

Skupmy się wszakże na Baileyu! O jego wkład w ukształtowanie idiomu freely improvised music toczą się od lat dyskusje, ale dotyczą jedynie stopnia wpływu koncepcji artystycznych gitarzysty na rozwój gatunku (innymi słowy, czy był najważniejszy, czy może równie ważny jak John Stevens, czy Evan Parker). Jedno w każdym razie dyskusji nie podlega – idea improwizowanych spotkań artystów i łączenia ich w składy, w których spotykali się ze sobą na scenie po raz pierwszy, to definitywnie modus operandi wybitnego improwizatora i zjawisko, które na stale zapisało się jako metoda twórcza muzyki swobodnie improwizowanej. Bailey takie spotkania zaczął organizować w drugiej połowie lat 70. i kontynuował niemalże do końca swych dni, a przynajmniej do początkowych miesięcy trzeciego tysiąclecia. Nazywał je Company, i tak też została nazwana impreza, która uświetnić miała dwudziestą rocznicę jego śmierci.

 


Za kształt artystyczny przedsięwzięcia odpowiedzialni byli muzycy, którzy wielokrotnie w spotkaniach Company brali udział – John Butcher i Mark Wastell. Do udziału w improwizacjach zaprosili oni grono artystek i artystów, zarówno tych uznanych i doświadczonych we współpracy z Baileyem, jak i tych młodszych, których dane personalne nie są nadmiernie przegrzane na londyńskich plakatach koncertowych. Zwał, jak zwał, tym razem Company stworzyli: Khabat Abas (wiolonczela), Julia Brüssel (skrzypce), John Butcher (saksofony), Teresa Hackel (flety, recorders), Charles Hayward (perkusja), Petra Haller (tap dance), Pat Thomas (fortepian, elektronika), Matt Wand (elektronika), Alex Ward (gitara elektryczna, klarnet) oraz Mark Wastell (instrumenty perkusyjne).

Mniej więcej godzinę przed pierwszym dźwiękiem muzycy zebrali się w kręgu i wówczas Mark Wastell przedstawił im zasady koncertu – artyści będą wywoływani na scenę przez konferansjera i dopiero wtedy dowiedzą się z kim będą za moment grać. Każda improwizacja będzie trwała około piętnastu minut, a zestaw dwóch kolejnych improwizujących składów stworzy jeden koncertowy set. Każdy dzień składać się będzie z trzech setów, czyli łącznie publiczność Cafe Oto obejrzy dwanaście improwizujących składów. Dodajmy, iż parytet będzie pilnie strzeżony – każdy z artystek i artystów wystąpi na scenie dwa razy dziennie, każdorazowo w innym towarzystwie.

  



Pierwszego dnia imprezy wysłuchać nam było dane dwóch duetów, jednego trio, dwóch kwartetów i na finał kwintetu. Dnia drugiego z kolei - jeden duet, trzy tria, kwartet i znów na zakończenie kwintet. Próżno wyróżniać pośród nich te najciekawsze, albowiem każda kilkunastominutowa improwizacja na to miano zasługiwała. Oczy i uszy kierowaliśmy często na kobiecą część składu Company, gdyż dla niżej podpisanego były to pierwsze spotkania sceniczne z artystkami. Każda z nich wnosiła do wizerunku wydarzenia mnóstwo jakości, wszystkie one wchodziły w wyśmienite interakcje ze starszymi kolegami. Może jedynie, od czasu do czasu, brakowało im odrobiny brawury, tudzież śmiałości, by weteranom gatunku postawić jeszcze wyższe wymagania. Szczególnie udanie prezentowała się na scenie Cafe Oto skrzypaczka Julia Brüssel, która balansowała pomiędzy post-klasyczną melodyką, zwinnymi preparacjami i frazami amplifikowanymi całkiem pokaźną skrzyneczką przetworników, szczególnie przydatną w momentach, gdy partnerzy nie szczędzili mocy i nieakustycznych środków wyrazu. Taka sytuacja miała miejsce choćby w trakcie ostatniego odcinka dwudniówki, który realizowali Thomas (na elektronice), Butcher (na sopranie), Wand (na elektronice), Hayward (na perkusji) i rzeczona Brüssel. Na wyjątkową uwagę zasłużyły dwa składy różniące się poziomem intensywności od innych ekspozycji – duet preparowanego fortepianu Thomasa i wielkich, rezonujących talerzy Wastella oraz minimalistyczne trio z udziałem elektrycznej gitary Warda, elektroniki Wanda i fletów Hackel. Truizmem należy określić fakt, iż każdorazowa obecność na scenie Butchera, naprzemiennie z tenorem i sopranem, gotowała serca miłośników free impro. Tejże sceny choćby na moment nie opuszczał duch i słowa samego Baileya, które zabawnie wplatał w zapowiedzi kolejnych improwizacji Stewart Lee.

  


W uzupełnieniu raportu ze sceny Cafe Oto dodajmy, iż w przeddzień imprezy odbyła się premiera filmu dokumentalnego Iana Greavesa „So Watt Special: Derek Bailey - New Sights, Old Sounds”. Materiał zawierał dużo nagrań archiwalnych, a także garść słowa mówionego, podkreślającego bardzo specyficzne poczucie humoru i artystyczną bezkompromisowość gitarzysty, która niekiedy okazywała się po prostu szczerością i prostolinijnością jego werbalnego przekazu. Londyńską celebrację podsumował zaś środowy koncert dodatkowy w clubie Vortex, gdzie improwizowali Thurston Moore na gitarze i Mark Wastell na perkusji, do których po mniej więcej dwudziestu minutach dołączył Alan Wilkinson na saksofonie altowym. Muzycy rozpoczęli w dalece post-psychodelicznym duecie, niemal onirycznym w klimacie, by po rozwinięciu w trio popaść w urokliwe spazmy free jazzu.

 


Londyński pobyt Trybuny, to nie tylko uczestnictwo w baileyowskim święcie. W sobotę 13 grudnia Wasz wysłannik gościł na kolejnej edycji festiwalu BRÅK, w trakcie którego na małej scenie baru piwnego w Brockley wystąpiły jak zawsze trzy duety. Najpierw improwizowali Tom Challanger na saksofonie tenorowym oraz Alex Bonney na trąbce, potem John Butcher na saksofonie tenorowym i sopranowym oraz Colin Webster na saksofonie barytonowym, wreszcie Tom Ward na klarnecie, flecie i saksofonie altowym oraz Will Graser na floor percussion. Każdy set był definitywnie smakowity, szczególnie ten środkowy, w którym szyki zwarli przedstawiciele dwóch pokoleń wybitnych londyńskich saksofonistów.

 

 Zdjęcia własne, nieobjęte prawami autorskimi:

1) Alex, John i Matt

2) Teresa

3) Julia, Charles, John i Matt

4) John i Colin



 

wtorek, 2 grudnia 2025

Colin Webster, Mark Holub & Noah Punkt play Neue Hard!


Colin Webster i Mark Holub tworzą free jazzowy duet od lat, a ich dyskografia nie jest bynajmniej zbiorem pustym. Od czasu do czasu ich dalece swobodne muzykowanie realizowane jest także w składach duo+, najczęściej w trio z niemieckim kontrabasistą Noahem Punktem. Bywa, że duet poszerza się do kwartetu, jakby choćby dwa lata temu, na koncercie w poznańskim Dragonie, gdy brytyjskiego saksofonistę i australijskiego perkusistę uzupełniali w ognistym performansie Argentynka Sofia Salvo na saksofonie barytonowym i Niemiec Jan Roder na kontrabasie.

Przed nami najnowsza płyta Colina i Marka, tym razem w formule tria z przywołanym wyżej Noahem. Swobodna, free jazzowa, ale dobrze kontrolowana jazda. Więcej niż godzina lekcyjna, zatem fanom zadanej estetyki aż trzęsą się uszka. Welcome!

 


Artyści od pierwszego dźwięku wchodzą w kąśliwe interakcje, świetnie się znają, mogą sobie na wszystko pozwolić. Brzmienie tria jest bardzo matowe, na pewno świetnie sprawdza się w odsłuchu bezpośrednio z magnetofonowej kasety. Saksofonista zaczyna drobnymi akcjami silnie nasączonymi dobrym, nieskalanym nudą jazzem. Tempo jest tu namacalne od startu, żywe, dobrze stymulowane zwinnymi akcjami drummera. Kontrolowany free jazz to naturalne środowisko dla tej trójki i zdaje się, że każdy fragment tego nagrania to potwierdza.

Otwarcie drugiej improwizacji osnute jest mrokiem. Pracuje kontrabasowy smyczek, saksofon oddycha zimnym powietrzem, a perkusjonalia błyszczą w ciemności. Akcja tej części albumu wiedzie od rozhuśtanego post-jazzu do jurnego, silnie emocjonalnego, galopującego free z drobnym, dobrze ukształtowanym stoppingiem z rezonującymi talerzami. Trzecia historia trwa tu ledwie kilka minut, ale zapewne nie bez powodu zajmuje centralne miejsce na albumie. Dobra dynamika, efektowny szczyt i bystra finalizacja.

Czwartą odsłonę otwiera ballada naznaczona szumem perkusyjnych szczoteczek. Dużo tu smutnej melodyki, a potem efektownego, nawet brawurowe tempa na etapie rozwinięcia. Finałową część inauguruje samodzielnie perkusista. Akcje jego partnerów są tu dość leniwie, całkiem kameralne. Po kilku pętlach muzycy z dużą gracją przechodzą w tryb taneczny, a saksofonista wykorzystuje ów moment, by zagrać swój najlepszy passus tego wieczoru. Opowieść nabiera rumieńców i zupełnie niepotrzebnie zostaje wyhamowana wprost w gęstą ciszę. Szczęśliwie muzycy dość szybko odzyskują wigor i przechodzą do finalizacji nagrania. Do samego nieba niesie ich znów temperament i odpowiedni poziom intensywności. A że to ich natural vibe, wspominaliśmy kilka zdań wcześniej.

 

Colin Webster, Mark Holub & Noah Punkt Neue Hard (Raw Tonk, kaseta/DL 2025). Colin Webster – saksofon altowy, Mark Holub – perkusja oraz Noah Punkt – kontrabas. Nagrane w Zentralwäscherei, Zurych, Szwajcaria, maj 2023. Pięć improwizacji, 54 minuty.




piątek, 6 czerwca 2025

Spontaneous Live Series is also digital!


O cyklu płytowym Spontaneous Live Series, który dokumentuje koncerty, jakie odbywają się w ramach poznańskiego Spontaneous Music Festival, pisaliśmy na tych łamach tysiące razy, każdy tytuł odmieniając przez wszystkie przypadki. Jak do tej pory ukazało się piętnaście płyt kompaktowych, które zawierają rejestracje począwszy od pierwszej edycji imprezy w roku 2018, skończywszy na edycji siódmej w roku 2023. Nie jest żadną tajemnicą fakt, iż kolejne woluminy, te z koncertami z roku 2024, są już w procesie produkcji i zapewne w liczbie trzech zostaną wystawione na światowy poklask w pierwszym dniu kolejnej edycji spontanicznego festiwalu, która odbędzie się jak zawsze w pierwszy weekend października.

U progu 2023 roku wystartowała strona bandcapowa poświęcona omawianej serii płytowej, która stała się bezpośrednią inspiracją do stworzenia dodatkowej serii spontanicznych albumów z dźwiękami wprost z poznańskiego Dragon Social Club.

Albumy na nośniku fizycznym udokumentowały wiele wspaniałych koncertów. Trafiły na nie zarówno nagrania stale współpracujących składów improwizujących, jak i hołubionych na festiwalu tzw. składów ad hoc, czyli stanowiących pierwsze spotkania sceniczne muzyków. Pośród albumów znalazł się także zapis koncertu, w trakcie którego dekonstruowano (degenerowano) kompozycje polskich muzyków klasycznych do języka swobodnej improwizacji. Festiwalowe sety trwały na ogół 35-40 minut, ale zdarzały się też występy krótsze (choćby spontanicznie kleconych składów), które z racji swej długości nie były w pierwszym odruchu edytorskim desygnowane do produkcji. Pogłębiona analiza nagrań archiwalnych doprowadzała do konstatacji, iż w trakcie poznańskiej imprezy zarejestrowano mnóstwo krótszych koncertów, których jakość artystyczna zdecydowanie kwalifikowałaby się do ich upublicznienia. Z tych właśnie pobudek postanowiono powołać do życia tzw. podserię albumów dostępnych wyłącznie w formie digitalnej.

Na stronie www.spontaneousliveseries.bandcamp.com można je wszystkie odsłuchać, a także wejść w posiadanie plików elektronicznych. Ponad dwa lata funkcjonowania digitalnej SLS przyniosło siedem koncertowych rejestracji. Mają one delikatnie zmodyfikowaną grafikę w stosunku do serii na nośniku fizycznym, a ich symbole katalogowe zawierają literę D (jak digitalna).



 

Płyty oznaczone jako Spontaneous Live Series D01 i D03 zawierają nagrania z kwietnia 2019 roku. W Dragonie odbyła się wówczas tzw. Improwizowana Trzydniówka, która nie była określona mianem Festiwalu, ale nosiła wszelkie znamiona tego typu wydarzenia artystycznego. Oba albumy stworzyli niemal ci sami muzycy (z Półwyspu Iberyjskiego i Poznania), ale zawierają one diametralnie różne estetycznie improwizacje. Pierwsza, to koncert formacji Low Vertigo (znanej z czarno-czerwonej serii iberyjskiej Multikuti Project i Trybuny Muzyki Spontanicznej), która swe ciężkie, doom-metalowe improwizacje opiera na brzmieniu gitary basowej Gonçalo Almeidy, gitary elektrycznej Diego Caicedo oraz masywnym drummingu Vasco Trilli. Ta druga, w typowym zestawieniu ad hoc na kontrabas (tu znów Gonçalo Almeida), fortepian (Witold Oleszak) i dokładnie tę samą gitarę elektryczną (Diego Caicedo), zawiera subtelne, kameralne, wyjątkowo urokliwe improwizacje muzyków, których narzędziem pracy są nie tylko instrumenty, ale także panująca wokół cisza.

Albumy Spontaneous Live Series D02 i D04, to rejestracje poczynione na drugiej edycji Festiwalu, jaka miała miejsce w listopadzie 2018 roku. Obie to nagrania formacji, które śmiało możemy określić mianem working bandów. Mein Freund Der Baum, to międzypokoleniowe trio niemieckiego klarnecisty Rudiego Mahalla, szwajcarskiego gitarzysty Floriana Stoffnera i niemieckiej legendy europejskiej, improwizującej perkusji - Paula Lovensa. Warto podkreślić, iż dalece kameralne nagranie, o wyjątkowych walorach czysto artystycznych i brzmieniowych, jest także jednym z ostatnich koncertów, jakie zagrał Lovens, który od kilku lat jest już muzykiem na emeryturze, niepraktykującym występów publicznych. Dla odmiany album czwarty, to ekspresyjny, free jazzowy spektakl w wykonaniu dwóch Brytyjczyków wciąż jeszcze młodego pokolenia – saksofonisty Colina Webstera i perkusisty Andrew Lisle’a.

Piąty album digitalnej serii, czyli D05, to zapis koncertu specjalnego, jaki odbył się na zakończenie szóstej edycji festiwalu. Tym razem improwizowana scena Dragona była świadkiem wykonania … kompozycji, przygotowanej na zamówienie festiwalu przez katalońskiego gitarzystę Ferrana Fagesa. Minimalistyczny, pełen ciszy i zadumy utwór wykonał międzynarodowy Desarbres Ensemble w składzie: na saksofonach Tom Chant, Michał J. Biel i Mateusz Rybicki, na trąbce Carina Khorkhordina i na kontrabasie Àlex Reviriego. Muzycy zasiedli pośród publiczności, która stała się dzięki temu ważnym elementem spektaklu, albowiem każdym swym ruchem, czy oddechem współuczestniczyła w budowaniu ostatecznego kształtu nagrania.

Album Spontaneous Live Series D06 zawiera klasycznie festiwalową formację ad hoc: Gosia Zagajewska na wokalu, Paulina Owczarek na saksofonie altowym i Emilio Gordoa na wibrafonie i obiektach. Koncert ten miał miejsce w trakcie piątej edycji festiwalu w roku 2021. Jego spektrum dźwiękowe konsumowało nieskończone barwy brzmienia, estetyczną różnorodność i wyśmienite interakcje pomiędzy muzykami. Urok muzyki swobodnie improwizowanej w pełnej krasie.

Dotychczasowe portfolio digitalnej odsłony Spontaneous Live Series domyka edycja siódma. Album D07, to rejestracja ostatniego koncertu pierwszego dnia Spontanicznego Festiwalu roku 2023. Trio, które swą pierwszą płytę studyjną wydało w ramach iberyjskiej serii wydawniczej Multikulti Project i Trybuny Muzyki Spontanicznej, zagrało spektakularny koncert, na który złożyły się świetnie skomunikowane, głównie preparowane frazy saksofonu altowego Dona Malfona, jedynej w swoim rodzaju gitary Floriana Stoffnera i niezastąpionego w sytuacjach spontanicznych perkusisty Vasco Trilli.

 


Spontaneous Live Series D01: Low Vertigo (Diego Caicedo – g, Gonçalo Almeida – b, Vasco Trilla – dr), Improwizowana Trzydniówka, kwiecień 2019.

Spontaneous Live Series D02: Mein Freund Der Baum (Rudi Mahall – bcl, cl, Florian Stoffner – g, Paul Lovens – dr). Drumming Now! 2. Spontaneous Music Festival, listopad 2018.

Spontaneous Live Series D03: Gonçalo Almeida - db, Diego Caicedo – g, Witold Oleszak- p. Improwizowana Trzydniówka, kwiecień 2019.

Spontaneous Live Series D04: Colin Webster – as, Andrew Lisle – dr. Drumming Now! 2. Spontaneous Music Festival, listopad 2018.

Spontaneous Live Series D05: Desarbres Ensemble (Ferran Fages – kompozycja, Tom Chant – ss, Carina Khorkhordina – tp, Michał J. Biel – bs, Mateusz Rybicki – ts, Àlex Reviriego – db). Fast Forward 6. Spontaneous Music Festival, październik 2022.

Spontaneous Live Series D06: Gosia Zagajewska - v, Paulina Owczarek – as, Emilio Gordoa – vib, obj. Are You Spontaneous? 5. Spontaneous Music Festival, październik 2021.

Spontaneous Live Series D07: Don Malfon – as, Florian Stoffner – g, Vasco Trilla – dr. Noise/ Silence 7. Spontaneous Music Festival, październik 2023.



piątek, 14 marca 2025

The Relative Pitch’ 2025: Temple of Muses! Nada Sagrada! Old Adam on Turtle Island! The Life and Behavior! Morpeth Contemporary! FATHM!


Nowojorski The Relative Pitch Records w permanentnym natarciu! Pierwsze dwa miesiące roku przynoszą dziewięć albumów, z których sześć za moment poddanych zostanie naszej recenzenckiej wiwisekcji. Dla tych, którym wciąż mało ważna wiadomość - cztery nowości marcowe weszły już w stadium pre-orderu.

Bez zbędnej zwłoki sięgamy po dwa europejskie kwartety, transatlantycki duet, amerykański septet i duet, wreszcie nagranie solowe, podpisane przez obywatelkę tamtej strony Atlantyku. So, welcome!



 

Stian Larsen, Colin Webster, Ruth Goller & Andrew Lisle Temple of Muses

Snorkel Studios, Londyn, kwiecień 2022: Stian Larsen – gitara elektryczna, Colin Webster – saksofon altowy, Ruth Goller – bas elektryczny oraz Andrew Lisle – perkusja. Sześć utworów, 48 minut.

Webster i Lisle tworzą wyśmienity duet od lat, w trio z Larsenem mają w dorobku przynajmniej dwa albumy, wszakże ekspozycja w kwartecie z bliżej nam nieznanym basistą, to bezapelacyjna nowość. Jeśli pierwsza trójka wnosi tu rockowy i freejazzowy temperament, który znamy z wielu ich poprzednich produkcji, to rzeczony basista targa raczej subtelności post-jazzowego fussion, definitywny posmak świeżości i intrygującej niepowtarzalności.

Niespełna trzyminutowa, free jazzowa rozbiegówka doskonale wprowadza nas w temat. W kolejnej opowieści, już bardziej rozbudowanej, kwartet sięga nie tylko po atrybuty jazzowe, ale także rockowe i psychodeliczne, za co odpowiedzialni są nade wszystko gitarzysta i basista. Kluczowy dla dramaturgii całego albumu jest trzeci, ponad 20-minutowy utwór, który pokazuje kwartet we wszystkich kolorach tęczy. Balladowe otwarcie, dynamiczne rozwinięcie z kolejną porcją rockowych eksplozji, faza zagęszczonej, jazz-rockowej magmy i błyskotliwa, transowa finalizacja. Czwarta i piąta odsłona, to pokaz swobodnej, ponadgatunkowej, świetnie skomunikowanej zabawy. Najpierw trochę ćwiczeń rozluźniających, potem zwinna, na poły dynamiczna galopada pod jurysdykcją drummera. Album zamyka prawie dziesięciominutowa improwizacja, który sieje ferment mnóstwem dźwięków preparowanych, rezonujących fraz i dronowych ekspozycji. Pod koniec efektownie pęcznieje i zostaje spuentowana mięsistym free jazzem.




Brandon Lopez Nada Sagrada

Roulette Intermedium, Vision Festival 2023: Brandon Lopez – kontrabas, Zeena Parkins – harfa elektryczna, Mat Maneri – altówka, Cecilia Lopez – elektronika, DoYeon Kim – gayageum, Gerald Cleaver – perkusja oraz Tom Rainey – perkusja. Jeden utwór, 39 minut.

Septet Brandona Lopeza to definitywnie rzecz godna naszej uwagi. Dobrze zaplanowana improwizacja uformowana w jedną strugę dźwięków, budowanych intrygującym zestawem instrumentalnym, bystrze udramatyzowanych, soczyście brzmiących. Być może w środkowej fazie opowieść jest nieco przeładowana pomysłami, nazbyt bogata w wydarzenia, ale przynajmniej w jej trakcie nie grozi nam choćby sekunda nudy.

Początek albumu, to drżąca, strunowa, efektownie rozhuśtana porcja kameralistyki. Muzycy szukają pretekstu do wybuchu, ale spowijający ich mrok skutecznie studzi buzujący temperament. Opowieść faluje – zdaje się przez moment, że nabiera rumieńców akcjami podwójnego zestawu perkusyjnego, ale po niedługiej chwili grzęźnie w strumieniu strunowych lamentów. Raz jesteśmy pod ścianą hałasu, innym razem … płaczu. W fazach pośrednich opowieść nabiera post-jazzowych barw fussion. W drugiej części utworu muzycy łapią wiatr w żagle mocą elektrycznej harfy i post-elektronicznego backgroundu, po czym gasną w onirycznej aurze wystudiowanych subtelności. Serwują nam jeszcze kilka dynamicznych akcji niesionych niskimi frazami kontrabasu i harfy, a następnie przechodzą do fazy schyłkowej spektaklu, która przypomina chorobę dwubiegunową. Retoryka chwili sprowadza się do dylematu, czy jeszcze pohałasować, czy jednak zamilknąć.



 

John Dikeman, Sun-Mi Hong, Aaron Lumley & Marta Warelis Old Adam on Turtle Island

Splendor, Amsterdam, listopad 2022: John Dikeman – saksofon tenorowy, Marta Warelis – fortepian, Aaron Lumley – kontrabas oraz Sun-Mi Hong – perkusja. Dwa utwory, 51 minut.

Po kwartecie kierowanym przez Johna Dikemana zwykliśmy oczekiwać temperamentnego free jazzu, pełnego ognistych improwizacji i emocji płynących z wielostronnej wymiany argumentów. Tu sytuacja jest nieco odmienna. Mamy warstwę ideologiczną sugerującą refleksję nad losem współczesności i całe mnóstwo jazzowej, wręcz swingującej melodyki. Jeśli nie słyszeliście jeszcze Dikemana w wersji lirycznej, macie ku temu niepowtarzalną okazję. Dodatkowo John dobrał sobie wspaniałych partnerów, którzy świetnie wczuwają się w jego niebanalny nastrój chwili.

Kameralne otwarcie zagrane jest kolektywnie, a wyposażone w ciepły tembr saksofonu tenorowego, kontrabasowy smyczek, stonowane piano wprost z klawiatury i stylową, pozostającą nieco w tle perkusję. Opowieść pachnie rasowym free jazzem, ale momenty, gdy emocje sięgają stanu wrzenia należą do rzadkości i stanowią raczej interludium, nie zaś treść główną nagrania. Dominuje melodia, niekiedy swingujący drive i stonowane ekspozycje solowe, realizowane w oparciu o żwawy akompaniament. Pierwsze nagranie szczególnie podobać może się w fazie środkowej, gdy po efektownym szczycie artyści zanurzają się w mrocznych preparacjach, a potem wychodzą na prostą w estetyce post-bluesowej ballady. Druga odsłona albumu jest zbudowana jeszcze skrupulatniej. Kilkuminutowe otwarcie basu i szeleszczących talerzy, wyważona ekspozycja piana i saksofon, który intonuje pierwszą melodię dopiero po ósmej minucie. Narracja swinguje, pachnie czarnym jazzem lat 30. ubiegłego stulecia i nie przestaje zaskakiwać. Ferment kreacji płynie tu nade wszystko od pianistki, która pracuje także w formule inside piano. W dalszej części nagrania tonizujący emocje tenorzysta wchodzi w bystre interakcje z kontrabasowym smyczkiem, a po chwili ciszy przechodzi do melodyjnej, smutnej, niemal elegijnej finalizacji, niepozbawionej post-barokowych zdobień.




Fred Frith & Shelley Burgon The Life and Behavior

Guerrilla Recording, Oakland, maj 2002 oraz marzec 2005: Shelley Burgon – harfa oraz Fred Frith – gitara akustyczna. Dwanaście utworów, 45 minut.

Jedno z dwóch spotkań akustycznej gitary i harfy w dzisiejszym zestawie relatywnych nowości. Tu legenda muzyki kreatywnej, Fred Frith i Shelley Burgon, amerykańska artystka, której dorobku nie wygooglaliśmy przed rozpoczęciem pisania tej recenzji. Album konsumuje dwie sesji nagraniowe sprzed dwóch dekad – całość nie ekscytuje w każdej sekundzie swego trwania, ale przynajmniej kilka z dwunastu improwizacji (szczególnie tych bardziej rozbudowanych i pochodzących z młodszej sesji) wartych jest naszej wzmożonej atencji.

Otwarcie albumu śmiało zasługuje na miano wystudzonej world music. Potem robi się znacznie ciekawiej, muzycy wchodzą bowiem w stadium bardziej zawansowanych improwizacji i wzajemnych interakcji. Ich opowieści bywają wyczulone na niuanse i efektownie minimalistyczne, nie stronią wszakże od rytmu i bogacenia narracji dźwiękami, które niekoniecznie są efektem pracy na strunach. To, co najlepsze na płycie dzieje się w utworach najdłuższych, szczególnie piątym, bardziej medytacyjnym oraz dziewiątym i jedenastym. W tych dwóch ostatnich akcje z obu stron zdają się być intrygująco nerwowe, dramaturgicznie poszarpane, do tego świetnie skomunikowane i nasączone mnóstwem brudnych, preparowanych fraz. W jedenastym epizodzie, bezwzględnie zasługującym na miano najciekawszego, gitara zaczyna bardzo nisko i pięknie kontrapunktuje wysoko osadzoną harfę. Opowieść skrzy się od zwarć i pyskówek, nabiera dynamiki, buzuje niemal rockowymi emocjami.



 

Jacqueline Kerrod & Joe Morris Morpeth Contemporary 2024

Morpeth Contemporary, Hopewell, Nowy Jork, maj 2024: Jacqueline Kerrod – harfa oraz Joe Morris – gitara akustyczna. Trzy utwory, 51 minut.

Kolejne strunowe spotkanie i znów podobna sytuacja – świetnie rozpoznawalny gitarzysta i amerykańska harfistka, z którą stykamy się po raz pierwszy. Tu opowieść składa się z trzech rozbudowanych improwizacji (z których pierwsza stanowi połowę albumu) i miewa momenty definitywnie przegadane, tudzież przesłodzone post-klasyczną ornamentyką. Te ciekawsze fragmenty, to sytuacje, w których Morris przejmuje inicjatywę, wyciąga Kerrod ze strefy melodyjnego komfortu i zaciąga w mroczne, niebezpieczne rewiry swobodnej improwizacji.

Od post-klasycznych subtelności, poprzez leniwe medytacje, po intrygujące zwarcia i dramaturgiczne spięcia, to schemat dramaturgiczny gemu otwarcia. Prawie trzydziestominutowa improwizacja szyje nam tu kilka scenariuszy i niektóre z ich śmiało uznać możemy za więcej niż udane, szczególne te, które dzieją się po upływie kwadransa. Co ciekawe, to harfistka wnosi tu odrobinę kreatywnego fermentu. Druga opowieść rozpoczyna się aurze szmerów i rezonujących fonii, także przechodzi przez fazę medytacji, w ramach zaś reasumpcji wzbogacona zostaje o warstwę rytmiczną i garść intrygujących interakcji. Ostatnia improwizacja świetnie ilustruje sytuację, o której pisaliśmy w poprzednim akapicie. Po kilkuminutowym stadium relaksacji gitarzysta przejmuje dowodzenie i sprawia, iż zakończenie albumu nie szczędzi nam ekspresji, brudnych, kanciastych fraz i adekwatnych wypieków na twarzy.

, 


 

Laura Cocks FATHM

Czas i miejsce akcji nieznane: Laura Cocks – flet. Dziewięć utworów, 38 minut.

Na zakończenie relatywnych nowości specjalność zakładu, czyli album solowy. Kolejna bliżej nam nieznana amerykańska artystka i dziewięć bystrze sformatowanych improwizacji na flet solo. Od ciszy po hałas, od delikatności po agresję, od czystej frazy po wielokrotnie zdeformowane strzępy dźwięków.

Najpierw Laura oddycha całą masą fletowego korpusu, potem przyspiesza, ale jednocześnie ociepla tembr swojej wypowiedzi. Gdy jest taka potrzeba, fletowy strumień bogaci własnym głosem. Mruczy jak Beduin, by po chwili generować zniekształcone frazy, które w niczym nie przypominają brzmienia drobnego instrumentu dętego. Znęca się nad nim, topi w mulistej mazi, rozrywa i depcze. Nagle zaczyna medytować i pełnymi garściami łapie melodie. Śpiewa mroczne kołysanki dla niegrzecznych dzieci. Prycha i rzęzi jak gruźlik, by po niedługiej chwili zbudować multiopowieść, jakby miała w rękach i ustach co najmniej kilka instrumentów. W ósmym epizodzie skrupulatnie buduje flow z pisków i zgrzytów, a potem całą tę strugę brudu rozkłada na czynniki pierwsze. Przez ostatnie dziewięćdziesiąt sekund albumu snuje prostą, dynamiczną opowieść, świetnie kontrolując emocje.