We are not against tools. We are against the religion of tools. Dokładnie tymi słowami rozpoczyna się manifest Neo-Luddism, zawarty w piętnastu punktach i stanowiący werbalną esencję najnowszego nagrania duetu General Ludd.
Rzeczony duet El Pricto i Vasco Trilli początkowo był mariażem
silnie amplifikowanego saksofonu altowego i perkusji, dziś to kooperacja tejże
perkusji z syntezatorem modularnym. Świetnie pamiętamy, iż General Ludd był
gościem pandemicznej edycji Spontaneous Music Festival, na którym oba wątki
instrumentalne duetu zostały dotkliwie zeprezentowane dragonowej publiczności.
Nowe, trzecie już ujawnienie GL składa się z dziewięciu
opowieści. Sześć z nich to soczyste, kilkuminutowe petardy lepione z mięsistej
syntetyki i masywnej perkusji, trzy pozostałe to oniryczne, ambientowe
miniatury, tworzone w dużej mierze przez post-perkusyjne akcesorium Trilli. Te
ostatnie stanowią tu część trzecią, szóstą i ósmą.
Otwarcie albumu jest dość spokojne. Modular Pricto
chrobocze, palce Trilli stukają na matowej glazurze werbla, a resztę strumienia
narracji stanowi zastygająca lawa drobnych skwierczeń i post-akustycznych
usterek. Wraz z rozwojem akcji scenicznej rośnie bogactwo fraz syntetycznych i
tempo roboty stricte drummerskiej. Drugi utwór wchodzi w wyższe stadium hałasu.
Syntezator krzyczy i rozdaje ciosy, a circle drums podnosi i tak już
wysokie ciśnienie, kreując rodzaj upiornego tańca. Po jakże zasadnym w tej
sytuacji interludium muzycy zapraszają w głąb swojej wizji artystycznej. Vasco preparuje
perkusyjne akcesoria, Pricto szumi i zawistuje nadchodząca burzę. To podróż od obopólnej
medytacji po soczyste plamy elektroniki i radosne podskoki perkusji.
Piąta opowieść do obrazu całości dodaje dubowe, syntetyczne
echo i jeszcze większą zadziorność perkusji. Co ciekawe, na etapie puenty
narracja robi się podejrzanie filigranowa. Po kolejnym interludium czeka nas
dawka pozornej relaksacji – znów trochę dubowych struktur, rodzaj rozkołysania
zdobionego drummingiem po talerzach. W połowie najdłuższego utworu muzycy
łapią wiatr w żagle i zaczynają aspirować do miana mistrzów elektroakustycznego
noise. Modular brzmi jak psychodeliczna gitara, perkusja stepuje aż miło.
Po ostatniej, wysoko zawieszonej miniaturze Trilli następuje finałowe rozdanie.
Prowadzone w nieco wolniejszym tempie, jakby muzycy broczyli w gęstym mule.
Zgrzyty, stemple perkusji, syntetyczne okrzyki. Rodzaj post-industrialnej modlitwy
o deszcz na wielkiej pustyni. Tu puenta okazuje się zaskakująca taneczna.
General
Ludd Neo-Luddism (Discordian Records, DL 2026). El Pricto –
syntezator modularny oraz Vasco Trilla – perkusja, instrumenty perkusyjne.
Nagrane w The Golden Apple, Barcelona, marzec 2026. Dziewięć utworów, 45
minut.




