Powracamy na ubiegłoroczny, monachijski MMI Festival. Tym razem sięgamy po drugi set dnia drugiego, gdy scenę Einstein Kultur opanowali saksofonista Don Malfon, ponownie pianistka Marta Warelis oraz skrzypaczka Ana Kravanja. Koncert znów trwa trzy kwadranse i przynosi moc uroczych, jakże swobodnych improwizacji.
Początek nagrania jest mroczny, wystudzony, wypełniony rezonującymi podmuchami z tuby saksofonu, drobnymi uderzeniami po strunach piana i ulotnymi frazami
skrzypiec. Całość zdaje się delikatnie pulsować - we wnętrzu improwizacji tli
się jakaś pozorna nerwowość, ale czuć także oddech nostalgii, wyczulenia na
pojedyncze dźwięki. Opowieść z czasem nabiera wigoru, tu niesiona bardziej linearną,
uporządkowaną ekspozycją wprost z klawiatury fortepianu. Wokół panoszą się strzępy
melodii i rezonującego śpiewu, które nadają całości sonicznej atrakcyjności. Preparowane
frazy dęciaka i skrzypiec uciekają pod nieboskłon, szczęśliwie każdorazowy powrót
na klawiaturę piana porządkuje opowieść i pozwala jej łapać kontakt z podłożem.
Nim upłynie kwadrans muzycy wpadają nie pierwszy, nie ostatni
raz tego wieczoru, w rodzaj swobodnego rozhuśtania. Tańczą, kołyszą się na
wietrze, nie czują presji, by ich improwizacja nabierała szczególnie
intensywnego charakteru. Chwilami niemal lewitują w mroku zastygającej mgły.
Tuba szemra, inside piano podryguje, a skrzypce ślą plejadę drobnych
akcji w trybie pizzicato. Wraz z wybiciem trzeciej dziesiątki minut w artystów
zdaje się wstępować duch walki. Zaczynają hałasować, a ich zaskakujący
intensywnością post-industrial, noise chamber, jakkolwiek by tego nie
nazywać, daje wszystkim, tym po obu stronach sceny i tym przed odtwarzaczami, mnóstwo
radości i satysfakcji. Efekt całości wzmaga dysonans poznawczy – za nic w świecie
nie jesteśmy w tym momencie w stanie wskazać źródła danego dźwięku. Jakbyśmy słyszeli
paradę dziecięcych zabawek szytą niemal folkowych tańcem.
Po upływie drugiego kwadransa czas na drobne wystudzenie. Znów
dźwięki wpadają w rodzaj rozhuśtania. Malfon wibruje, śpiewa falsetem i na
moment obejmuje władanie sceną w parze z Kravanją, która zaczyna hałasować. Po
niedługiej chwili powraca Warelis i przywraca na scenie ład i porządek – oczywiście
znów przy pomocy klawiatury. Jeszcze tylko kilka samotnych fraz skrzypiec i można
przystąpić do efektownej finalizacji. Gęsty, soczysty post-jazz osiąga imponującą
intensywność, sprawiając, iż zakończenie koncertu, to jego najgorętsze chwile.
Don Malfon,
Ana Kravanja & Marta Warelis Munich 2025 - Day 2 Set 2 (MMI
Festival, DL 2026). Don Malfon – saksofon altowy, Ana Kravanja –
skrzypce, głos oraz Marta Warelis – fortepian. Nagrane w trakcie MMI Festival, Einstein
Kultur, Monachium, maj 2025. Jedna improwizacja, 45 minut.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz