wtorek, 21 kwietnia 2026

Dafeldecker, Phillips & Joh in Simultan!


W kolejny wiosenny wtorek sięgamy po album z bogatych zasobów bandcampowych austriackiego, rezydującego w Berlinie multiinstrumentalisty, Wernera Dafeldeckera, muzyka, którego winniśmy nade wszystko kojarzyć w formacją Polwechsel i zgrabnie preparowanym kontrabasem.

Dziś zasłuchujemy się w nagraniu, w którym artysta ten wykorzystuje wyłącznie elektronikę i taśmy, a towarzyszą mu pianista Simon James Phillips oraz, jedynie w pierwszym utworze, perkusjonalista Morten Joh. Skupiona improwizacja dobrze zdefiniowana pod postacią kompozycji, kameralny mrok, okazjonalny minimalizm i niewyczerpalne źródła kreatywności. Trzydzieści pięć minut dramaturgicznych konkretów. Zapraszamy!

  


Inicjacja pierwszego utworu grzęźnie w mroku – subtelności inside piano i dźwięki pojedynczych klawiszy, szmer elektroniki i drobna akustyka płynąca z glazury bębna basowego. Tło narracji wydaje się oniryczne, jakby trochę nierealne. Minimalistyczny chamber, który sadowi się w metafizyce post-ciszy. Całość zdaje się być skupioną, trochę niepokojącą celebracją oczekiwania. Z czasem spod klawiatury fortepianu zaczyna wkłuwać się post-klasyczna melodia Simona, która elektroakustykę Wernera i preparacje Mortena bierze w nawias dramaturgicznych didaskalii. W połowie utworu mroczne tło zaczyna formować się w coraz groźniej brzmiący dron, dzięki czemu akcje na froncie zaczynają nabierać rumieńców. Owe delikatnie spiętrzenie nie trwa jednak długo. Muzycy wracają do swojego ulubionego minimalizmu, strzępów melodii i snucia egzystencjalnych dywagacji.

Druga odsłona albumu grana jest w duecie. Bardziej przypomina lewitację. Rezonujące frazy, które być może powstały w pudle fortepianu, ale dawno już o tym zapomniały oraz oniryczna post-elektronika, która zaczyna dostarczać także coś na kształt dźwięków otoczenia, tudzież coraz pokaźniejszej palety field recordings. Narracja jest teraz dość filigranowa, niesiona chmurami ambientu, które wypełniaj tło. Jednak z czasem akcji zaczyna przybywać, a piano jest w stanie nawet zasugerować repetycję, która nosi znamiona rytmu. Ze strony elektroniki dostajemy pakiet drobnych usterek (także perkusjonalnych) i subtelnych sprzężeń, które wprowadzają intrygującą nerwowość w poczynania artystów. Muzycy nie przestają lewitować, a na ostatniej prostej dorzucają jeszcze garść nieokreślonych, ale definitywnie akustycznych zdarzeń fonicznych.

 

Werner Dafeldecker, Simon James Phillips, Morten Joh Simultan (Bandcamp’ self-released, DL 2025). Simon James Phillips – fortepian, Werner Dafeldecker - elektronika, tape delay oraz Morten Joh – bęben basowy (w utworze pierwszym). Czas i miejsce nagranie nieznane. Dwa utwory, 35 minut.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz