piątek, 19 czerwca 2026

Laurent Güdel sustained in State Music!


Szwajcarski Insub Records dostarcza nam nieustannie intrygujących, muzycznych i około muzycznych doznań. Z pespektywy łamów zaprawionych w eksploracji muzyki improwizowanej często wychodzić musimy z tzw. strefy komfortu i nurzać się w odmętach dźwięków uporządkowanych kompozycji, skrojonych niekiedy konstytucyjnym minimalizmem lub nietypowym zestawem instrumentalnym. Ale jesteśmy twardzi, nieustępliwi i coraz chętniej sięgamy pod dokonania artystów związanych z labelem, silnie ukorzenione w komponowanej muzyce współczesnej.

Dziś zapraszamy na rodzaj wycieczki po starych studiach nagraniowych, tych eksperymentalnych, nastawionych na muzykę elektroakustyczną. Nie będziemy w słynnym polskim Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia, ale odwiedzimy podobne miejsca w Szwecji, Holandii, Grecji i Stanach Zjednoczonych. Przed nami sześć rozbudowanych kompozycji, pomieszczonych na trzech winylowych krążkach, wykonanych na instrumentach lub urządzeniach elektronicznych (rzecz można … instrumentach z epoki). Autorem albumu jest Laurent Güdel, który z jednej strony zdaje się wcielać w role kustosza, który oprowadza nas po muzeum, z drugiej strony sprawia wrażenie dziecka, które cieszy się, bo raz za razem napotyka na coraz ciekawsze zabawki. Elektroniczne i elektroakustyczne brzmienia towarzyszą nam przez prawie 90 minut, nie nużą choćby przez moment, są dobrze udramatyzowane, a ilość ciekawych dźwięków rośnie tu w tempie geometrycznym, powodując, iż obcowanie ze State Music wydaje się definitywnie czasem udanie spożytkowanym.

  


Na dobry początek instrument (urządzenie?) zwane Buchla w wersji 100 i 200. Toniemy w filigranowych, mrocznych frazach, gęsto usianych w strudze analogowej elektroniki. Od onirycznych pulsacji, przez szmery i syntezatorowe plamy, po wyjątkowo matowo brzmiące medytacje z odrobiną głęboko skrywanej melodii. W kolejnym utworze w użyciu jest serge modular system, generujący elektroakustyczne, drobne fonie płożące się po gęstej, mrocznej fakturze wypełniającego tło ambientu. Rodzaj pajęczyny dźwięków, niekiedy niepokojącej, innym razem migotliwej i na swój sposób kojącej.

W kolejnej opowieści muzyk określa swoje narzędzie pracy jako analog test & measurement equipment. Znów wątkiem głównym jest mroczny ambient i delikatne, filigranowe zdobienia, pulsujące i dodatkowo chwytające niepostrzeżenie drobiny rytmu. Ten fragment albumu ma też nerwową, bardziej emocjonalną fazę, spuentowaną plejadą urokliwych, elektroakustycznych usterek. W dwóch kolejnych kompozycjach w roli wiodącej występuje syntezator EMS Synthi 100, najpierw posadowiony na ziemi greckiej, potem wschodnio-amerykańskiej. Pierwszy z tych występów brzmi z jednej strony bardzo akustycznie, z drugiej minimalistycznie, ale bardziej syntetycznie, pozostając w intrygującym, zawieszonym w czasie klimacie wczesnych nagrań Eliane Radigue. To rodzaj medytującej repetycji. Drugi występ syntezatora EMS jest dla odmiany zgrzytliwy, napastliwy, wszystko w nim bulgocze i nasycone jest niespotykaną na tym albumie ekspresją. Wystudzony, ambientowy finał zdaje się komentować zbytek tych emocji. Ostatnia kompozycja skonstruowana jest przy użyciu urządzenia, które z jednej strony jest rezonatorem, z drugiej anteną, która ściąga dźwięki otoczenia. I rzeczywiście wydaje się, że spędzamy czas na nowojorskiej ulicy i zasłuchujemy się w jej brzmieniach. Ale to nie hałas, to raczej kontemplacja życia zastygłej cywilizacji.

 

Laurent Güdel State music (Insub.Records, 3LP 2026). Laurent Güdel – różne instrumenty i urządzenia elektryczne. Nagrane w latach 2019-2023 w Sztokholmie, Den Bosch, Atenach i Nowym Jorku. Sześć utworów, 87 minut.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz