Sięgamy po jedną z tegorocznych nowości krajowej FSR Records i zapraszamy na spotkanie fortepianu i kontrabasu. Pod względem stylistycznym sytuacja wydaje się klarowna – trochę kameralistyki, odrobina jazzu, może coś jeszcze. Szczęśliwe, gdy na scenie spotykamy artystów wysokiej klasy, jak Christine Wodrascka i Bernard Santacruz, wszelkie gatunkowe przewidywania tracą rację bytu.
Francuzi budują swoją opowieść niespiesznie, małymi krokami stymulują
napięcie i szukają coraz ciekawszych rozwiązań dramaturgicznych. W trakcie pierwszych
czterech improwizacji zdają się jedynie wprowadzać nas w temat. Spokojnie frazują,
udanie łączą post-klasyczne pasaże fortepianu i filigranowe akcje kontrabasu,
realizowane techniką pizzicato. Dostajemy coś na kształt kameralnego jazzu,
dobrze sformatowanego, granego przez muzyków, który świetnie na siebie reagują
i nie pozostawiają pustych przestrzeni. Zgrabnie pokonują drogę od smukłej ballady
po stonowany galop, bez wszakże szczególnie widowiskowych fajerwerków.
To, co najlepsze na Oblic zaczyna się od piątej
odsłony. Najpierw najkrótsza na albumie, szemrana improwizacja – pierwsze
bardziej śmiałe frazy inside piano i mroczne odgłosy delikatnie szarpanych
strun kontrabasu. Opowieść intrygująco zbliża się do ciszy i każe nadstawiać
ucha. W kolejnej, szóstej części, tym razem najdłuższej na płycie, jakość eksploduje.
Na starcie półgalop czarnych, szorstko brzmiących klawiszy piana, któremu wtóruje
kontrabasowy smyczek (po raz pierwszy w nagraniu). Ten ostatni najpierw unosi
się ku niebu, potem zagłębia się w odmętach piekła. W drugiej fazie utworu pianistka
zaczyna preparować struny piana i lepić się do drona, którego fundamenty kreśli
coraz niżej posadowiony smyczek. Soczysty dron gaśnie wyjątkowo urokliwie.
W kolejnych trzech improwizacjach muzycy opuszczają strefę
ciszy i mroku, ale czynią to bardzo rozważnie. W siódmej części kontrabasowy
smyczek bawi się melodią, uroczo podśpiewuje wspierany preparacjami piana. W ostatnich
dwóch utworach powraca estetyka post-jazzowa, ale jej nurt główny jest nieustannie
bogacony dodatkowymi, mniej oczywistymi frazami i brzmieniami. Całość wydaje
się teraz dość taneczna, ale ciągle spowita mrokiem niedopowiedzenia.
Christine
Wodrascka & Bernard Santacruz Oblic (FSR Records, CD 2026). Christine
Wodrascka – fortepian oraz Bernard Santacruz – kontrabas. Nagrane w Studio
Laouqué, listopad 2024. Dziewięć improwizacji, 45 minut.
*) niniejsza recenzja
powstała na potrzeby portalu jazzarium.com i tamże została pierwotnie
opublikowana

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz