Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giotis Damianidis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Giotis Damianidis. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 września 2023

Akira Sakata & Entasis oraz Ido Bukelman w poznańskim Dragonie na początek drugiego półrocza Spontaneous Live Series


(informacja prasowa)

 

Spontaneous Live Series, cykl koncertowy organizowany przez Trybunę Muzyki Spontanicznej i Dragon Social Club, powraca po letniej przerwie z przytupem. Do Poznania zawita bowiem legenda światowego free jazzu, najbardziej krewki spośród japońskich mistrzów saksofonu, Akira Sakata. To niebywale wydarzenie już w drugą niedzielę września!

Weteran scen światowych (78 wiosen na karku) bywał już w ostatnich latach zaliczany do muzycznych emerytów (zdrowie nie zawsze dopisywało), ale sił fizycznych i mentalnych zdolności do kreowania nowych dźwięków ciągle mu nie brakuje. W Poznaniu muzyk pojawi się w znakomitym towarzystwie artystów dużo od niego młodszych, ale usposobionych definitywnie ponadgatunkowo, gwarantujących nam free jazzowy drive najwyższych lotów. Włoski keybordzista i pianista Giovanni di Domenico sprawdza się zarówno w pure jazzowych, akustycznych narracjach, jak i w pełni ognistych, psychodelicznych tripach kreowanych na elektrycznych instrumentach klawiszowych. Obok niego grecki gitarzysta Giotis Damianidis, którego impro-rockowe inklinacje winny gwarantować nam prawdziwe eksplozje mocy. Skład kwartetu uzupełnia ekspresyjny, dynamiczny perkusista, świetnie już znany ze scen krajowych, także Dragona, Serb Aleksandar Škorić. Muzycy wystąpią pod nazwą własną Entasis.



W roli równie ponadgatunkowego suportu wystąpi berliński gitarzysta Ido Bukelman, który zaprezentuje set solowych improwizacji na gitarze. Ten oryginalny multiinstrumentalista przez lata praktyki i ogrom scenicznego doświadczenia wyrobił swój charakterystyczny i unikatowy styl improwizacji. Mocno ekspresyjny i bardzo wyrazisty.

Czeka nas w Dragonie wyjątkowo gorący wieczór, w sam raz na podsumowanie odchodzącego lata. Lektura obowiązkowa dla wszystkich fanów free jazzu i nie tylko!

Dodajmy, iż poznański koncert kwartetu Entasis jest ich jedynym występem w Polsce. Dzień wcześniej muzycy grają natomiast w Berlinie. Z kolei Bukelman będzie gościem dziewiętnastej edycji Mózg Festival w Bydgoszczy, zagra tam 7 września, a w sobotę 9 września będzie gościem łódzkiego klubu Ignorantka.

 

Spontaneous Live Series Vol. 49

10 września 2023r., Dragon Social Club, Poznań, Zamkowa 3

19.00 Ido Bukelman – gitara solo

20.00 Entasis

Akira Sakata – saksofony

Giovanni Di Domenico – fortepian

Giotis Damianidis – gitara elektryczna

Aleksandar Škorić – perkusja

Bilety są dostępne online: https://tiny.pl/ccj42

 

https://elnegocito.bandcamp.com/album/h-ry-ji

https://akirasakata.bandcamp.com/

https://en.wikipedia.org/wiki/Akira_Sakata

https://www.idobukelmanmusic.com/

 

W ramach uzupełnienia powyższych informacji dodajmy, iż kolejny koncert cyklu spontanicznego odbędzie się 22 września. Zagra wówczas Flamingo Trio w składzie: Chris Heenan – klarnet kontrabasowy, Adam Pultz Melbye – kontrabas oraz Christian Windfeld – instrumenty perkusyjne i obiekty.

A już w pierwszy weekend października odbędzie się siódma edycja Spontaneous Music Festival. O jego szczegółach opowiemy wkrótce.


Patronem medialnym Spontaneous Live Series jest Radio Afera!



wtorek, 8 sierpnia 2023

Pray For Your Prey by di Domenico, Almeida, Pándi & Damianidis!


Włoch, Portugalczyk i Węgier debiutowali cztery lata temu pod nazwą własną Cement Shoes. Ich debiutancka płyta Opus Caementicium powstała w warunkach studyjnych Brukseli. Zapewne wtedy zagrali także kilka koncertów. Przynajmniej na jednym z nich uczynili to w kwartecie, z udziałem pewnego greckiego gitarzysty. Ów koncert trafia dziś do nas za pośrednictwem greckiego wydawcy, pomieszczony na czarnym krążku. Nie trwa nawet dwóch kwadransów, ale zdolny jest zmiażdżyć nasze receptory słuchu pięknym, kwaśnym, rozdygotanym, pełnym emocji, efektownie rozimprowizowanym post-fussion. Rozhuśtane piano Fendera, post-punkowy bas elektryczny, masywna perkusja i silnie unerwiona rockowymi spazmami gitara elektryczna. Prawdziwy ogień! Welcome to!



Opowieść rodzi się w mrocznym echu piana i gitary, ledwie sugerowanego drummingu i ambientowych plam basu. Kwaśny posmak rocka, delikatnie synkopowane pętle basu - wszystko z czasem nabiera tu masy i improwizowanej bezwładności. Muzycy nie wpadają jednak w sidła nadekspresji, świetnie dawkują nam emocje. Piano wybiera drogę wzgórzem onirycznego brzmienia, gitara najpierw pokazuje spektrum swoich możliwości, dopiero potem ciśnie na gaz. Bas tymczasem systematycznie rysuje pierwsze ślady bardziej linearnej narracji, z kolei perkusja perfekcyjnie dba o dynamikę i moc kwartetowego przekazu. W prawdziwe tango idą dopiero po piątej minucie. Flow jest tu gęsty, definitywnie psychodeliczny, ale wcale nie stawia na eskalację poziomu głośności. Druga improwizacja rodzi się w smudze kurzu, szumów i szmerów grzejącego się amplifikatora. Gitarowe struny początkowo giną w gęstym echu, potem zdają się jednak łapać kontakt z rzeczywistością. Spokojny, acz nerwowy strumień fonii nabiera tu masy dzięki intensywnej pracy basu i gitary. Ten pierwszy szuka melodyki, ta druga odpowiedniego poziomu kwasowości. Obrazu dopełnia coraz bardziej zuchwałe piano. Narracja cudownie pętli się, a kontakt z podłożem gwarantują twarde reguły gry sekcji rytmu.

Na starcie trzeciej opowieści pracują gitarowe i basowe pick-up’y. Piano mruczy pod nosem i cedzi dźwięki przez zaciśnięte zęby. Bas stawia na brudne brzmienie, a perkusja na rockowo konstruowaną strukturę rytmiczną, której nie brakuje jednak synkopowanych zdobień. Fussion rock & jazz rusza w marsz po złote runo. Gitara też brudzi brzmienie, a fender łapie kolejne garście ciepłego kwasu. Środkiem sali miarowo przemieszcza się sekcja rytmu, a posadowione na flankach gitara i piano dają do wiwatu. Koncert zdaje się teraz osiągać szczyty swojej ekspresji. Ostatnia improwizacja też stawia na zagęszczony szyk bojowy, ale toczy się w nieco bardziej ospałym tempie. Na początek ambientowe piano, gitara zagubiona w pogłosie i dalece wyważony drumming. Bas pracuje na drugim plamie, snuje zwinne, dość delikatne pętle. Narracja nabiera mocy, ale toczy się na dość dużej wysokości. Piano szuka tu oniryzmu, a gitara porzuca rockowe szaty dla kolejnej dawki powabnej psychodelii. Opowieść bardziej płynie niż galopuje. Bas burczy i trzyma się bliżej podłogi, perkusja dba o rosnącą dynamikę. Oleista improwizacja gaśnie tu wyjątkowo stylowo – w mrok piana, w palenisko gitary, w blask perkusyjnych talerzy.

 

Giovanni di Domenico, Gonçalo Almeida, Balázs Pándi & Giotis Damianidis Pray For Your Prey (Defkaz Records, LP 2023). Giovanni di Domenico – fender Rhodes, Gonçalo Almeida – bass elektryczny, Balázs Pándi – perkusja oraz Giotis Damianidis – gitara. Nagranie koncertowe, Bruksela 2017. Cztery improwizacje, 28 minut z sekundami.