wtorek, 12 maja 2026

Georg Graewe & Sonic Fiction draw Banding Patterns!


Georg Graewe, niemiecki pianista, kompozytor, improwizator, człowiek wielu talentów prowadzi nie od dziś własny band, który zwie się Sonic Fiction. Choć artystę tego znamy z wielu free jazzowych uniesień (temperamentu nigdy mu nie brakowało), w rzeczonym ensemble bardziej koncentruje się na współczesnej kompozycji, która równie dużo czerpie z post-jazzu, jak i muzyki definitywnie kameralnej.

Szczególnym przykładem takiego podejścia do muzyki jest ostatnia płyta Sonic Fiction, nagrana w intrygującej formule kwartet+. Fortepian lidera, klarnety Franka Gratkowskiego, perkusja Gerry’ego Hemingwaya, altówka Laury Strobl, a w roli gościa Earl Howard obsługujący subtelną, nienachalną elektronikę i okazjonalnie dmiący w saksofon altowy. Danie wyszło z tego przepyszne, zatem bez zbędnej zwłoki posłuchajmy i poczytajmy.

  


Na album składa się sześć kilkuminutowych, dobrze udramatyzowanych opowieści i trzyczęściowy, trwający prawie kwadrans finał. Kameralne otwarcie nisko brzmiącego piana, klarnetu i perkusyjnych talerzy dość szybko przekształca się w ruchliwą akcję zaczepną dzięki rozkołysanej altówce i oplatającej akustykę strudze filigranowej elektroniki. Całość wydaje się dość precyzyjnie zadekretowana, ale jednocześnie pozostawia sporo przestrzeni każdemu artyście w indywidualne podejście do dyrektyw kompozytorskich. Druga historia na starcie wydaje się jeszcze delikatniejsza, pleciona z wyjątkowo krótkich fraz, ale ledwie po kilku pętlach zwinnie przepoczwarza się w zwarty, niemal free jazzowy galop. W tym tyglu zdarzeń świetnie odnajduje się altówka, która soczystymi preparacjami bez trudu odnajduje dialog z bardziej masywnymi instrumentami. Utwór trzeci daje chwile kameralnego wytchnienia, wszystko zdaje się tu być pod pełną kontrolą, ale emocji i jakości, i tym razem nie brakuje.

Z kolei otwarcie czwartej części jest nerwowe, świetnie ulepione drummingiem i elektroniką. Po kilku bardziej intensywnych wdechach flow studzi się i uwalnia przestrzeń na kolejną garść altówkowych smakołyków. W piątym utworze pierwsze frazy pochodzą z samego dna każdego z instrumentów. Szmery, preparacje, głębokie wdechy i szum elektroniki. Na szczyt wiedzie tu wszystkich klarnet basowy, ale zaraz po nim nadpływa głęboka dolina soczystego ambientu, okraszona niemal post-klasycznymi frazami fortepianu. W kolejnej opowieści rządzą dwa interesujące duety, które stają w delikatnej opozycji. Najpierw piano i basowy klarnet w pozie kameralnej, potem altówka i saksofon altowy w opcji free impro. Puentą jest post-jazz podany w definitywnie atrakcyjnym tempie.

Album wieńczy trzyczęściowa opowieść początkowo osnuta wokół brzmienia altówki, delikatnie multiplikowanej elektroniką. Potem do gry wchodzi minimalistyczne piano i strwożony klarnet basowy. Wszystko grane jest na wdechu, dzięki czemu zyskuje na czysto akustycznym pięknie. Tym razem rolę dramaturgicznego kontrapunktu pełni smuga syntetycznie brzmiącego ambientu. Pojawiają się molowe melodie, ale i kilka nerwowych reakcji. Zakończenie albumu animuje porcja wielowymiarowych, multiinstrumentalnych preparacji. Altówka śpiewa, wtóruje jej równie melodyjna elektronika. Opowieść nosi znamiona farewell song, ale wydaje się zaskakująco nerwowa, szarpana, pełna niepokoju. Emocje studzi w końcu oniryczne tło elektroniki i kameralne lamenty altówki.

 

Sonic Fiction Special feat. Earl Howard Banding Patterns (Random Acoustic, CD 2026). Earl Howard – elektronika, saksofon altowy, Frank Gratkowski – klarnety, Laura Strobl – altówka, Georg Graewe – fortepian oraz Gerry Hemingway – perkusja, instrumenty perkusyjne. Nagrane w Kolonii, marzec 2025. Dziewięć utworów, 49 minut.



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz