piątek, 26 czerwca 2026

Okuda, Müller & Hall hidden in ³√!


Międzynarodowe trio Okuda Müller Hall – Rieko Okuda (Japonia), Matthias Müller (Niemcy) i Samuel Hall (Australia) – gra swobodnie improwizowaną muzykę, która dzięki wspólnemu, silnemu poczuciu formy, często brzmi tak, jakby została skomponowana.

Rzadko zaczynamy werbalne ekspresje na tych łamach od cytatu z albumowego credits, ale to, co powyżej, tak trafnie wpisuje się w idee tego trzyosobowego spotkania, że postanowiliśmy pójść na łatwiznę i zacząć recenzję cudzymi słowami. Ale dalej już tylko trybunowe, post-ekspresyjne wynurzenia, którym przyświeca myśl przewodnia – Pierwiastek Trzeciego Stopnia, to jeden z lepszych albumów, jaki dostarczył gatunek w roku opatrzonym liczbą 2026.

 


W trakcie pięciu dobrze skrojonych opowieści muzycy zdają się przebywać swobodną drogę od medytacji do konwulsji free jazzu, wszystko czyniąc z gracją i nakreśloną na wstępie dbałością o formę. Otwarcie, to naturalny splot szumu z dętej tuby, szelestu drobnych przedmiotów na werblu i szorowanych tajemniczymi obiektami strun fortepianu. Puzon zawiesza oddech w nieskończoność, piano i perkusja kreują martwy taniec, który zdaje się mieć rytm, ale o dość metafizycznym charakterze. Z czasem opowieść narasta, rozlewa się szerokim korytem fraz wprost z klawiatury, niesiona naturalną skłonnością puzonu i perkusji do kreowania bardziej linearnej struktury improwizacji.

Opowieści parzyste są tu nad wyraz krótkie, ale dramaturgicznie dosadne. Ta druga bazuje na matowym drummingu, wentylowych preparacjach i tanecznym, granym z klawiatury rozkołysaniem. Z kolei czwarta nasycona jest aurą stonowanego post-jazzu. Akcje z klawiatury, szmery i szelesty dęto-perkusjonalne, ale w konkluzji rytm, śpiew i taniec.

Utwory trzeci i piąty trwają po kilkanaście minut i są poematami dramatycznymi o niepodważalnym uroku osobistym. Ten trzeci w fazie prenatalnej jest zlepkiem onirycznych, rwanych dźwięków, syconych śpiewem puzonu, dygotem strun i drżeniem perkusjonalii. Całość wydaje się z jednej strony tajemniczo ludyczna, z drugiej zaskakująco relaksacyjna. Na etapie rozwinięcia piano atakuje frazami inside, puzon staje się wielkim loopem, a perkusja stawia stemple i wskazuje kierunek dalszej drogi. W ramach dodatkowych atrakcji mamy post-romantyczny pasus z klawiatury zwieńczony piękną, minimalistyczną repetycją. Po tak udanie skonstruowanym interludium artystom nie pozostaje już nic innego, jak oddać się czystej ekspresji free jazzu.

W ostatniej improwizacji mamy pozornie podobny zabieg dramaturgiczny. Wystudzone otwarcie, pełne preparowanych fraz, faza arktycznych podmuchów i wichrów, post-rytmiczny dygot i krótka, gęsta od dźwięków kulminacja. Potem muzycy zanurzają się w otchłani ciszy, szepczą, wznoszą ciche modlitwy, ale nie wracają już na wojowniczą ścieżkę ekspresji. Cedzą minimalistyczne dźwięki, medytują, głęboko oddychają aż po kres tej niezwykłej podróży.

 

Okuda/ Müller/Hall ³√ (Unit Records/Zeta Edition, CD 2026). Rieko Okuda – fortepian, Matthias Müller – puzon oraz Samuel Hall – perkusja, instrumenty perkusyjne. Nagrane w Morphine Raum, Berlin, marzec 2024. Pięć części, 40 minut.



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz