piątek, 17 lipca 2026

Clara Lai in Abyssal Plains & Instante!


Lipcowe, piątkowe popołudnie zdecydowanie warto spędzić na Półwyspie Iberyjskim. Na spotkanie z post-jazzową, dość swobodną improwizacją zaprasza katalońska pianistka Clara Lai, która znamy z kilku intrygujących albumów pochodzących z tego pięknego rejonu świata, a którą mieliśmy okazję gościć w naszych skromnych, spontanicznych progach jesienią ubiegłego roku.

Najpierw pochylimy nad kwartetem, który garściami czerpie z estetyki muzyki fussion (przy okazji dobrze kojarzy się z debiutancką płytą … Return to Forever sprzed ponad pięćdziesięciu lat), potem sięgniemy po trio, które akustyczne frazy piana i saksofonu obleka warstwą niebanalnej elektroniki. W roli współtwórców obu albumów prawie wyłącznie nasi dobrzy znajomi. So, welcome to beloved Portugal and Catalunya!

  


Abyssal Plains

Fortepian, także preparowany, elektryczna, delikatnie kwaśna gitara, post-jazzowy wokal i perkusja, niekiedy dość filigranowa, to podstawowe komponenty tego definitywnie smakowitego nagrania.

Inauguracja albumu jest żywa, realizowana od pierwszego dźwięku w pełni kolektywnie. Kilka radosnych, post-jazzowych podskoków, całkiem ekspresyjne inkrustacje i intrygujące brzmienie gitary, które przypomina uszkodzony syntezator. Druga opowieść jest dla odmiany mroczna, wystudzona, osnuta ambientem gitary, z głosem, który bardziej recytuje niż śpiewa. W podobnym klimacie utrzymana jest piąta część. Z kolei w trzecim utworze artyści zaczynają od fraz preparowanych, potem działają w podgrupach i stają się zaskakująco nerwowi, ale ostatecznie lepią w jeden organizm.

Czwarta opowieść trwa tu najdłużej, i to ona sięga po emocje, które przywołują w pamięci debiutancki album Return To Forever. Kwaśna gitara, która brzmi jak Hammond, zalotny, delikatnie latynoski wokal. Tu również doświadczamy soczystych akcji w podgrupach – szczególne brawa dla duetu gitarzysty i wokalistki. Klimat fussion zdaje się być kontynuowany także w szóstej odsłonie. Siódma i ósma historia silnie trzymają się jazzowych korzeni – ta pierwsza introdukowana w trio, rozwinięta w kwartecie, ta druga osadzona na basowym brzmieniu gitary, agresywnym piano z klawisza i motorycznym groove perkusji. Album domyka mroczna kołysanka – perkusjonalne świecidełka, inside piano, szept wokalistki i dudnienie pudła rezonansowego gitary.

  


Instante

Ten album przynosi nagranie w trio, choć zlepiony został z akustycznego duetu piana i saksofonu oraz elektroniki dogranej w innym czasie i miejscu. Z jednej strony stonowany post-jazz, niekiedy bardzo kameralny, z drugiej porcja nieoczywistej elektroniki, która czasami tylko snuje się wokół akustycznych dźwięków nie zmieniając szyku ich zdania, niekiedy jednak sieje ferment i skutecznie stymuluje dramaturgię improwizacji.

Nagranie zdaje się mieć dwubiegunową dramaturgię. Z jednej strony rozbudowane, ciche, dość mroczne post-ballady, z drugiej krótkie, zwarte, nerwowe, nasycone emocjami, niespełna dwuminutowe improwizacje. I to te drugie budują jakość całego albumu. Warto zatem zanurzyć się szczególnie w utworze trzecim, piątym i siódmym. Dobrym przykładem tych pierwszych jest utwór otwarcia, zlepiony z fraz inside piano, delikatnie zarysowanej melodii dęciaka i snującego się w tle, dość mrocznego ambientu, który na etapie puenty płata trochę fonicznych figli.

Najciekawszą wszakże opowieścią na płycie jest ta … najdłuższa, trwająca ponad siedem minut szósta improwizacja. Mroczne echo, oniryczna post-akustyka tła, a na powierzchni nerwowe, perkusyjne inside piano i pozostająca w kontrze spłoszona melodia saksofonu. Dramaturgiczny suspens na etapie rozwinięcia i emocjonalny, zatrwożony finał, przypominający wołanie o pomoc na zagubionej autostradzie, w zupełnej ciemności.

 

Clara Lai, Mariana Dionísio, Norberto Lobo & Vasco Furtado Abyssal Plains (Profound Whatever, DL 2026). Clara Lai - fortepian, Mariana Dionísio – głos, Norberto Lobo – gitara elektryczna oraz Vasco Furtado – perkusja. Nagrane w Estúdios Namouche, Lizbona, marzec 2025. Dziewięć utworów, 38 minut.

Lai/ Lencastre/ Reviriego Instante (Phonogram Unit, CD 2026). Àlex Reviriego - elektronika, Clara Lai - fortepian oraz José Lencastre – saksofon altowy i tenorowy. Nagrane w Louva-a-Deus, Lizbona, maj 2024 (instrumenty akustyczne) oraz Premià de Mar, czerwiec 2024 (elektronika). Osiem utworów, 35 minut. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz